Verse 1
Bas w plecach, dym pod sufitem
Ręce w górze, ktoś mówi: 'Zaraz!
Neon z czerwonym światłem gra
Ktoś rzuca drinkiem, zostawiam go tam
Pre-Chorus
Czy to już koniec? Nie wiem.
Zamierzamy jeszcze dalej do góry.
Serce bije twardziej od basu.
Tylko ta nóżka dalej idzie.
Nie pytam więcej, ktoś woła.
Biegaj, biegać! Gdzie mówisz?
Dzwoni w uchu jak trąbka.
Światło miękkie, serce krwiotańczy.
Przez chwilę zostawiam resztę.
Bierzmy to, co nam dano do ręki
Chorus
Lata do góry! Cisza, czerwień, bas i świetliste krople w oczach!
Odejdźmy z tłumu, wybierajmy krok za krokiem.
Lata do góry, nie pytaj, leć!
Ktoś woła 'Gdzie mówisz?' - nikt tu się nie martwi, biegnij!
Verse 2
Ręka w mojej, czerwone światło tańczy.
Młodzież zadowolona, dym tryskający na skórach.
Puszczamy młodość, ktoś rzuca piwo.
Szybko i gwałtownie w miasto, by nie stracić czasu
Dzwoni w uchu jak nagle śmigło samolotu
Oczy bladłe z radością, twarz twarda jak granit.
Puszczam się, zostawiam tę noc na lata.
Wznosiłem skrzydła, kiedy to miało sens.
Liczmy iż jeszcze uda nam się powtórzyć cały ten czas...
Biegam, biegać! Gdzie mówisz? Ktoś woła przez cichy bas.
Zapomnij o jutra, trzymaj rękę na dłoni. Bierze się do nas tańczący świat w kolorach
Pre-Chorus
Czy to już koniec? Nie wiem.
Zamierzamy jeszcze dalej do góry.
Serce bije twardziej od basu.
Tylko ta nóżka dalej idzie.
Nie pytam więcej, ktoś woła.
Biegaj, biegać! Gdzie mówisz?
Dzwoni w uchu jak trąbka.
Światło miękkie, serce krwiotańczy.
Przez chwilę zostawiam resztę.
Bierzmy to, co nam dano do ręki
Chorus
Lata do góry! Cisza, czerwień, bas i świetliste krople w oczach!
Odejdźmy z tłumu, wybierajmy krok za krokiem.
Lata do góry, nie pytaj, leć!
Ktoś woła 'Gdzie mówisz?' - nikt tu się nie martwi, biegnij!