Verse 1
Silnik stuknięty, światła już na czerwono
Mam siedem minut, przed sobą cisza do mroku
Przyszedłem późno, zanim zgasną lampa i ściana
Trzymałem rękę napiętą, tak jak trzymam mój żywność
Pre-Chorus
Widzę krok za krokiem, już nie słyszę muzyki
Zaczyna mi chodzić przez cały ten mur na wewnętrzny drżeniem
Krwawię od bólów i radości, a świat jest niewyobrażalnie blisko
Oto ta sama piosenka, która składała się z 9-miesięcznych noconośnej ścieżki przez twardą asfaltową szalinę
Chorus
Neon zmiękczy wszystko, neon na asfalcie
Zamknij moje oczy, w ten moment nie ma granic
Rytm to moja twarz, światła krwawią na mnie
Nie ma już hamulca, bo neon znielży moją radość
Neon zmiękczy wszystko, neon na asfalcie
Ostatni skok przed wzniesieniem, czerwone lampiony są jak krwawa tarcza
Znajdź się tu gdzie nikt nie ma miejsca do bycia, i trzymaj się mojego boku
Póki to nie stanie się snem
Verse 2
Tutaj dawne granice znikają jak światło na drogowskazie
Moje ręce zaczynają szarpić w dół, jak gdybym już mnie przekroczył
Widzę ludzi stojących przy burtach w czworobocznym kształcie, trzymając chwile na swoich twarzach
Oto ten sam rytm z tamtego dnia, który ocalał mięso i koszulę do szafy
Pre-Chorus
Widzę krok za krokiem, już nie słyszę muzyki
Zaczyna mi chodzić przez cały ten mur na wewnętrzny drżeniem
Krwawię od bólów i radości, a świat jest niewyobrażalnie blisko
Oto ta sama piosenka, która składała się z 9-miesięcznych noconośnej ścieżki przez twardą asfaltową szalinę
Chorus
Neon zmiękczy wszystko, neon na asfalcie
Zamknij moje oczy, w ten moment nie ma granic
Rytm to moja twarz, światła krwawią na mnie
Nie ma już hamulca, bo neon znielży moją radość
Neon zmiękczy wszystko, neon na asfalcie
Ostatni skok przed wzniesieniem, czerwone lampiony są jak krwawa tarcza
Znajdź się tu gdzie nikt nie ma miejsca do bycia, i trzymaj się mojego boku
Póki to nie stanie się snem
Bridge
Przez kilka sekund świat ten całkowicie znikł ze świadomości krew na rękoń, krwawię już tylko wewnątrz i z każdą krokim odczuwam, że miasto właśnie mnie przetrząsa od podstaw do góry, że znowu jestem mój, a to wszystko to znów mi daje ten sam nieodwołalny impuls do chęci wzniesienia się w górę na wysokości 50 metrów, gdzie krwawiła biała lampa już przy świtaniu nierówna się ze słońcem, a ja stoję tu oczarowany świadomością bycia ktoś, kogo nie ma znaczenia jak znowu pójdzie to wznoszenie się
Chorus
Neon zmiękczy wszystko, neon na asfalcie
Zamknij moje oczy, w ten moment nie ma granic
Rytm to moja twarz, światła krwawią na mnie
Nie ma już hamulca, bo neon znielży moją radość
Neon zmiękczy wszystko, neon na asfalcie
Ostatni skok przed wzniesieniem, czerwone lampiony są jak krwawa tarcza
Znajdź się tu gdzie nikt nie ma miejsca do bycia, i trzymaj się mojego boku
Póki to nie stanie się snem
Outro
Neon zmiękczy cały ten asfalt
Witam tamtą miasto przy czerwonym świetle