Verse 1
Dym w świetle opon, opony śliskie
Głowa pełna rosy i grymasów
Serce bije szybko, krew pod wysokim ciśnieniem
Silnik wydaje oddech, który mnie nie pozwala spocząć
Zagranicą w lusterku, światło mija się z oczu
Opony krzyczą, wstają na pierwszy zakręt
Biegnę przez tłum, przez noc i dym i światła
Na środku toru, wszystko mnie wypełnia
Pre-Chorus
Znów na prowadzeniu, serce bije szybko
Opony szurają, znowu na krok
Krew ciepła, kark mi się gaśnie
Mój czas jest teraz, nie wstydnieć się
Znów na ścieżce, wszystko mi powiedzie
Neon płynie po skórze, żywotny kolor
Chorus
Przez dym i światło, biegam w mgle bez końca
Grymas na twarzy, serce bije z wolna
Opony śliskie, tłum się cofa
Ja biorę drogę, rano mnie czeka
Verse 2
Lampki wygaszają, światło tryska gwałtownie
Serce w klatce, oddech przytłoczony przez dym i rytm
Dzień się zbliża, czerwone niebo
Twarzy pełne obaw, serca zniszczone przez nocny żywot
Opony piskają jak fala w szorstkim betonie
Silnik miał mnie, a ja miałem ścianę do pokonania
Pre-Chorus
Znów na prowadzeniu, serce bije szybko
Opony szurają, znowu na krok
Krew ciepła, kark mi się gaśnie
Mój czas jest teraz, nie wstydnieć się
Znów na ścieżce, wszystko mi powiedzie
Neon płynie po skórze, żywotny kolor
Chorus
Przez dym i światło, biegam w mgle bez końca
Grymas na twarzy, serce bije z wolna
Opony śliskie, tłum się cofa
Ja biorę drogę, rano mnie czeka
Bridge
Bieżę tylko dla siebie, nie za nic w ogóle
Światła marnuje, na prowadzeniu już dawno byłem
Zmierzch znika, rano z bliska puka
Ostatnie zakręty – to ten sam ruch
Outro
Przez dym i świtło, biegam przez noc do zmierzchu
Białe neonowe kolumny na ścieżce mgleją...