Intro
Ostatni telefon dzwoni w ciemności, nie odpuszczam
Dzwonek szumnie gasi się jak świecąca na kiju dymnica
Verse 1
Trzy godziny, ocalały tylko ten wiersz ze starych zapisków w telefonie
Czerwony kolor na wciśniętym numerze, bo za chwilę zostawiam to wszystko
Mówią mi: nie daj się, ale trudno zrozumieć, kiedy twój dom spłonął dwadzieścia razy
Zamknąłem drzwi przed siebie i odciśnie ten numer w paznokciach
Chorus
Czekam na zmierzch 2, by znaleźć się po drugiej stronie tego kawału
Mówili mnie, że to już koniec, a ja mówię: będę trwał
Krew w mojej żyłach pali się jak świeca, która za moment doświta całą ulicę
Verse 2
Pamiętam te same klatki, stary blok i ten sam podest na piątej kondygnacji
Trudno mi przypomnieć twarze tych ludzi, którzy mnie wyrzucali do śmietnika
Odpuszcili mnie, a ja walczyłem dalej, by dowiedzieć się, kim mogę zostać
I teraz patrzę na mapkę z domem i numerem na ekranie, jakby to wszystko było moją kartą w ruletkę
Chorus
Czekam na zmierzch 2, by znaleźć się po drugiej stronie tego kawału
Mówili mnie, że to już koniec, a ja mówię: będę trwał
Krew w mojej żyłach pali się jak świeca, która za moment doświta całą ulicę
Bridge
Zaczynam rozumieć ten cichy krok odruchowy, którym ludzie mijają obok
Ten dzwonienie, to nie dźwięk, to tylko droga, na której w końcu trafiłem do domu
Oto mój pierwszy krok od twarzy tych innych, kiedy już zrozumiałem o co chodzi
Nie muszę się nikomu liczyć, bo wiedziałem, że będę trwał
Outro
Zmierzch 2. Ostatni dzwon. Ja jeszcze śpię.