Verse
Świt nad dachem jak płonące srebrne żelazo
Beton gruby, ja jestem ogniem w nim trzymany
Stary miasteczko śpi, ale ja się obudziłem
Zęby zgrzytają na cichy bas 2
W każdej ulicy jak zapłonąć ciało, ducha znaleźć
Kolejka szklanych butelek w kolorach neonu
Lęk i chciwość, o tym gada ten ogień
Miasteczko uśpi, ale ja nie śpię
Będzie paliło przez cały dzień
Pre-Chorus
Trzymam go w dłoni, kiedy miasto gaśnie
Ogień na ramieniu jak gwiezdne sierpy do stania
Stukam o szybki bas, nie czuję się powstrzymaniem
Pozwól sobie płonąć przed świtem
Chorus
Ogień na dachu, trzymam go w rękach
Gryzę całe miasto, pod żelaznym niebem
Świt nad dachem jak mój ostateczny lot
Niech śpi świat, ja jestem już gdzieś tam
Płonę przed rana, pustką przez klatki i stupy
Ogień na dachu trzymam go w dłoniach
Będzie paląć cały dzień
Świt nad dachem, gwiezda sięga do sierpowej góry
Ja nie chcę już spać
Verse 2
Dziury w asfalcie jak rany od lat ubiegłych
Każdy ma swój ognisty sekret, każdy swoje wrota do nieba
Pociąg do krawiaka z rosyjskim szablonem na ramieniu
Mówię o tym do basu, jak gitarzysta znosi cały mrok do tronu
Trzymam go w dłoni, przez całe miasto, od ulicy do parku
Gwizdki i plastykowe śmieci latają na cień tatusia
Każdy ma swój ogień gdzieś w plecach, niektórzy nawet nie chcą go znać
Dzięki za to mój dom, dziękuję mój bas 2
Pre-Chorus
Trzymam go w dłoni, kiedy miasto gaśnie
Ogień na ramieniu jak gwiezdne sierpy do stania
Stukam o szybki bas, nie czuję się powstrzymaniem
Pozwól sobie płonąć przed świtem
Chorus
Ogień na dachu, trzymam go w rękach
Gryzę całe miasto, pod żelaznym niebem
Świt nad dachem jak mój ostateczny lot
Niech śpi świat, ja jestem już gdzieś tam
Płonę przed rana, pustką przez klatki i stupy
Ogień na dachu trzymam go w dłoniach
Będzie paląć cały dzień
Świt nad dachem, gwiezda sięga do sierpowej góry
Ja nie chcę już spać
Bridge
Czy wiesz, jak działa ten ogień?
Któregoś ranka zniknie po prostu, a ja zostanę z tym miejscem
Trzymam go mocno do końca świata
Póki ten bas nie schodzi z klatki i stukniesz pod trumną w piwnicy
Chorus
Ogień na dachu, trzymam go w rękach
Gryzę całe miasto, pod żelaznym niebem
Świt nad dachem jak mój ostateczny lot
Niech śpi świat, ja jestem już gdzieś tam
Płonę przed rana, pustką przez klatki i stupy
Ogień na dachu trzymam go w dłoniach
Będzie paląć cały dzień
Świt nad dachem, gwiezda sięga do sierpowej góry
Ja nie chcę już spać