Intro
Poddasze w dymie.
Czuję się wolna.
Verse
Graja stare pliki z lat ośmiu.
Bas pod stopami, jakbyśmy się znali.
W tym pomieszczeniu mijały lata.
I ktoś coś krzyczy na głos naszego czasu.
Zapomniałam imię, nie chcę wiedzieć.
Tylko to, że tu jestem świadoma.
Pre-Chorus
Nie wiem jak dawno tutaj byłem.
Ale czuję ten rytm w piersi.
Zamknij oczy i puszczam go.
Ostatni taniec przed świtem.
Chorus
Taniec bez granic, ciało w ogniu.
Któryś z nas jest na tyle silny.
Trzymaj rękę, niech bas ci to powie.
Nie pytaj kiedy, tylko czy możemy.
Ostatni taniec przed świtem.
Krew w kieszeni, dym gdzieś w oknie.
Świt już przy drzwiach.
Ale ja tu zostanę.
Taniec bez granic.
Ręce w górę, nie chcę znikać.
Verse 2
Znalazła się dziewczyna, która wie o co chodzi.
Puszczam rękę, żeby pocałować świt.
W tej dymnej ciszy mówi mi twarz, że znasz.
I znikamy, jakbyśmy wciąż żyli.
Przez ten bas i cień odnajdujemy się znów
Dziecko pod ręką, w dymnym blasku wczorajszy świt.
Nie ma już mowy o jutra, tylko krok do przodu.
Pre-Chorus
Ostatni taniec przed świtem.
Bas mi kręci się w głowie.
Zamknij oczy i puszczam go.
Gubię siebie i odkrywam inny ruch.
Chorus
Taniec bez granic, ciało w ogniu.
Któryś z nas jest na tyle silny.
Trzymaj rękę, niech bas ci to powie.
Nie pytaj kiedy, tylko czy możemy.
Ostatni taniec przed świtem.
Krew w kieszeni, dym gdzieś w oknie.
Świt już przy drzwiach.
Ale ja tu zostanę.
Taniec bez granic.
Ręce w górę, nie chcę znikać.
Bridge
Chyba znasz ten moment, kiedy nic nam nie trzeba rozmawiać.
Gubi się język i serce mówi za nas
Nikt już nie pyta o co chodzi, bo widać na twarzy
Kto tu ma prawo do tych dwadzieścia godzin.
Dzwonek zegarka, zapada w kieszenie, świadczy o tym, że minęły dawne sekundy.
Czujesz to tak jak ja, nic nie musimy mówić
Tylko ten blask dymu, który nas obiecał
Oto ten znikomy czas, w którym się nikt nie znika.
Zamknij oczy i trzymaj rękę, to już nasze życie.
W tym taki rytm dawny świt na mnie czeka
Gubi się świt, a my tam zostaniemy
Dziś o zmierzchu ulegamy znowu.
Kiedy nikt nie pyta, tylko krok do przodu
Któryś z nas jest za silny, żeby tu zostać.
Ręce w górę, czerń i dym, całe ciało mówi:
Dzisiaj tańczone są godziny znikające.
Cisza po basie świadczy o tym, że w kieszeni już nie ma minuty
I jak była któraś przed chwilą, to tak się odbija w twarzy
Nie mówimy, ale wszyscy mówią mi:
Zapomnij o czaś, tu żyj na krok do przodu.
W tym dymnym blasku trzymam Twoje ręce i ktoś krzyczy jeszcze raz w kieszeni.
Przez ten bas, ten rytm, przerwało się mi coś w sercu
Nikt już nie mówi o godzinach, bo nadejdzie nowy świt.
Tylko tańczmy do świtu, a kto zna taką ciszę po nocnym tańcu
Ten to będzie nasz ostatni taniec przed świtem.