Intro
Ciepły kocyk, miękki kącik.
Za okienkiem świeci brzdącik.
Cyk, cyk, cyk!
Verse 1
Weszliśmy na spacer do parku mokry.
Każdy z małymi wesoło się bawi.
Pierwszy trzyma kartkę przy światle czerwonym.
Drugi gra jak szalony, a trzeci rysuje uśmiech.
Trzecia kładzie kwiatek na ścieżce, czwarty robi koło do góry.
Jasne, to był namysł, bo mokro nie przeszkadza!
Chorus
Płoną trzy lampiony!
Razem grajmy pod światło czerwone!
Bawi się cała trójka wesoła.
Oto nasz najpiękniejszy domik, gdy nocy niebo płonie
Verse 2
Kolorowe ogniki na drzewach świecą gęsto, pięknie.
Czwarta biegła, a potem trzeba powiedzieć: "Stop!".Mówiła: «Niech tam mój rysunek! Niech ktoś go zobaczy!»
Kolejka niebieska stoję na brzegu, czerwony latawiec w powietrzu, szarę kartkę trzymam u serca.
Mówi mama: «Trójeczki! Niech będzie twój domik pośrodku, pod czerwoną gwiazdą, pod sylwestrowym lasem, przy blasku nocy, który świeci tamten odcinek szarego asfaltu z mokrą trawą... Niech nasz mały domik stanie pod światłem czerwonym aż do końca świata!
Chorus
Płoną trzy lampiony!
Razem grajmy pod światło czerwone!
Bawi się cała trójka wesoła.
Oto nasz najpiękniejszy domik, gdy nocy niebo płonie
Bridge
Najbardziej piękne jest to, że nikt się nie spieszy.Śmieciaki przy okienku, lampiony roztaczają złoty blask.
To wszystko nasze sny! Niech świecą i błyskają tak długo, aż ktoś jeszcze raz zapyta: «Czemu tak się cieszymy? Czy nie jesteśmy największa trójka na świecie?!
(To nam mówi ta niewielka okrągła poduszeczka na końcu kanapki, pod kocykiem z małymi smaczkami i czerwonym światłem pośrodku).
Chorus
Płoną trzy lampiony!
Razem grajmy pod światło czerwone!
Bawi się cała trójka wesoła.
Oto nasz najpiękniejszy domik, gdy nocy niebo płonie
Outro
Cyk, cyk, cyk. Lampiony już długo nie płoną, bo słońce gra przez okno. A my? Chwila i zmierzcha, jeszcze kiedyś światła w parku znowu pójdą.