Intro
(Wiesz jak jest, Luka wjeżdża...)
(Zrób to głośniej)
(Głęboki bas, cztery na cztery)
Verse 1
Nocne miasto, ciemne szkło, znowu płynę główną trasą,
Nie pytaj o wczoraj, dzisiaj żyję tylko klasą.
Nowe buty, czysty styl, w głośnikach dudni ten bas,
Każdy patrzy w moją stronę, my zatrzymujemy czas.
Zimny łokieć, wolny ruch, na obrotach całą noc,
To nie żaden tani blichtr, to jest ułożona moc.
Pre-Chorus
Światła miasta robią tło,
Znowu wbijam tam gdzie chcą.
Kiedy wchodzę robię szum,
Rozstępuje się ten tłum.
Chorus
Kierownik gry, dzisiaj ja tu ustalam ten rytm,
Zimny drink, dobry weed, lecę w noc jak nowy hit.
Kierownik gry, na spokojnie bez zbędnych słów,
Znowu robię to co chcę, no to lej to szkło do wpół.
Beat Drop
(Ta, lej do wpół)
(Lecimy z tym)
Verse 2
Z lewego pasa na prawy, omijam te tanie dramy,
Moja ekipa to jakość, otwieram tu wszystkie bramy.
Głęboki wdech, zapach nocy, czuję że miasto nie śpi,
Wszystko idzie zgodnie z planem, dzisiaj nie liczymy dni.
Żaden pościg, luźny krok, wiesz że mam nad wszystkim wzrok,
Z każdym krokiem robię dym, wiesz kto dzisiaj rządzi z tym.
Pre-Chorus
Światła miasta robią tło,
Znowu wbijam tam gdzie chcą.
Kiedy wchodzę robię szum,
Rozstępuje się ten tłum.
Chorus
Kierownik gry, dzisiaj ja tu ustalam ten rytm,
Zimny drink, dobry weed, lecę w noc jak nowy hit.
Kierownik gry, na spokojnie bez zbędnych słów,
Znowu robię to co chcę, no to lej to szkło do wpół.
Outro
Zamykamy to.
(Spokojnie, bez stresu)
(Zanikający bas, echo wokalu)
End