Verse 1
Gritty, raw male vocal, almost speaking the first lines
Zapach smaru i rdzy, chłodny w dłoniach metal
Iskry sypią się z tarczy na betonowy dół
Mogę złożyć od nowa każdą pękniętą część
Mogę wyrwać z maszyny ten zepsuty ból
Ale kiedy gasną lampy i zostaję sam
Zdejmuję rękawice, patrzę w pusty kąt
Cała moja twarda wiedza nagle traci sens
Bo nie potrafię naprawić tego, że odeszłaś stąd
Chorus
Powerful, bluesy vocal delivery, adding electric bass and raw drums
Byłaś taka delikatna w świecie z grubej stali
Nie trzeba było ognia, by ocieplić stal
Ja potrafię spawać pęknięcia w grubym stopie
Ale twojej cichej łagodności nic nie zwróci nam
Więc uderzam młotem, by zagłuszyć żal
Twardy człowiek, twarde życie, i ta miękka stal
Verse 2
Rhythm strips down to just acoustic guitar and stomping
Wiedziałaś, że pod brudem kryje się coś więcej
Nie oceniałaś szorstkich słów i zdartych rąk
Kiedy inni widzieli tylko smar i chaos
Ty potrafiłaś dojrzeć w tym spokojny ląd
Teraz każdy silnik, który wraca znów do życia
Brzmi trochę jak twój śmiech z tamtych dawnych lat
Ja buduję te konstrukcje, by się trzymać prosto
Bo bez twojej delikatności pęka cały mój świat
Chorus
Full band in, very emotional and rough
Byłaś taka delikatna w świecie z grubej stali
Nie trzeba było ognia, by ocieplić stal
Ja potrafię spawać pęknięcia w grubym stopie
Ale twojej cichej łagodności nic nie zwróci nam
Więc uderzam młotem, by zagłuszyć żal
Twardy człowiek, twarde życie, i ta miękka stal
Guitar Solo
Gritty, emotional slide guitar solo, bluesy and crying
Outro
Acapella with just one final guitar strum
Żaden stop cię nie zastąpi...
Nie da się pospawać wspomnień.
[Silence]Była taka delikatna...
I może właśnie dlatego,
Jedna chwila przy niej,
Stała się całym wspomnieniem.
Guitar Solo
(Slow emotional electric guitar in A minor)
(Harmonica like a distant summer memory)
(Soft strings building a nostalgic atmosphere)
Bridge
(Only piano)
Nie wszystko, co jest delikatne...
Jest słabe.
Czasem najdelikatniejsze rzeczy...
Najdłużej zostają w sercu.
Outro
(The sound of spring wind fading)
Była taka delikatna...
I choć minęły lata...
W mojej pamięci nadal idzie,
Tą samą ścieżką,
Z tym samym uśmiechem.