Intro
Dym pod strefą, wiatr puszczony, sam na twardym betonie
Krwisty odcisk, na asfalcie napisany kto ja byłem
Ręka mi drży przy kieszeni, jakbyś kochał mnie za granicą
Verse 1
Ostatni autobus z parku, minęło dwadzieścia minut i mówię do siebie samemu:
Zaczyna brak świadectwa lekarskiego w każdym ruchu
Światła uliczne zmieniły barwy jak krew w tłuczu
Bój się tylko tego co nie widzisz. Pustka daje do myślenia
Chorus
Znaczyć pustynię, aż zrobi się twarz
Odnajduj sam siebie, przed śmiercią jest już znaczny
Jasne światło nocy, niech mi odbije rysy
Verse 2
Miasto dymi, krew na stopach, ulica krwawi jak piersi przy porodzie
Ostatni twardy uśmiech, bo znaczyć pustynię to oznaczać sobie własny grób w głowie
Chorus
Znaczyć pustynię, aż zrobi się twarz
Odnajduj sam siebie, przed śmiercią jest już znaczny
Jasne światło nocy, niech mi odbije rysy
Bridge
Nie chcę żeby ktoś mył twardo o mnie
Chcę żeby krew na mojej twarzy wstała na dwa razy
Pustka zna najlepiej twoją twarz i to już jest twoja trójca
Outro
Znaczyć pustynię