Verse
Przystanek Wolności, zegar bez wskazówek,
śnieg pada na szyny, cicho jak wyrok.
Siadam na końcu, ty przy drzwiach z przodu,
kasownik dziurkuje bilet, nie mój powrót.
Neon "Bar Mleczny" gaśnie za oknem,
twój szalik czerwony jak flaga bez znaku.
Motorniczy z radia gra stary szlagier,
ja liczę przystanki, ty liczysz swój wagon.
Pre-Chorus
Czy wysiądziesz na Grochowskiej, czy pojedziesz dalej?
Ile przystanków dzieli mnie od słowa "zostań"?
Szron na szybie rysuje twoje imię,
zanim zdążę je wymówić, znika w parze oddechu.
Chorus
Ostatni tramwaj o północy,
wiezie nas donikąd razem, osobno.
Ostatni tramwaj o północy,
twój przystanek bliżej niż moja odwaga.
Verse
Rok później inna trasa, ten sam numer siedemnaście,
nowe siedzenia, plastik zamiast drewna.
Szukam twarzy w szybie, ale szyba pusta,
kasownik już nie dziurkuje, czyta karty jak wyrocznia.
Mijam Grochowską, wysiadam bez ciebie,
sprawdzam telefon jak kiedyś rozkład jazdy.
Może i ty gdzieś stoisz, licząc światła,
pamięć jak stary bilet, złożona w kwadrat.
Pre-Chorus
Czy wysiądziesz na Grochowskiej, czy pojedziesz dalej?
Ile przystanków dzieli mnie od słowa "zostań"?
Szron na szybie rysuje twoje imię,
zanim zdążę je wymówić, znika w parze oddechu.
Chorus
Ostatni tramwaj o północy,
wiezie nas donikąd razem, osobno.
Ostatni tramwaj o północy,
twój przystanek bliżej niż moja odwaga.
Bridge
Może to nie miłość, tylko trasa bez przesiadki,
może to nie strata, tylko brak połączeń.
Stoję na pętli, patrzę jak zawraca,
puste okna świecą jak zgaszone świece.
Chorus
Ostatni tramwaj o północy,
wiezie nas donikąd razem, osobno.
Ostatni tramwaj o północy,
twój przystanek bliżej niż moja odwaga.
Outro
Zapisuję numer siedemnaście w zeszycie,
może kiedyś wysiądę tam, gdzie ty.