Intro
Czwarta nad ranem, kieszeń cięższa niż wczorajszy dzień
Każda moneta to bitwa, ja sam sobie liczę cień
Verse
Zaczynałem od zera, dziś liczę już w setkach
Stara kurtka na plecach, w niej schowane sekrety
Chodnik pamięta mój krok, gdy nie miałem butów
Dziś w kieszeni banknoty, lecz serce wciąż w długu
Matka liczyła grosze przy oknie o świcie
Ja dziś liczę marzenia, zanim zasnę na chwilę
Sprzedawałem flow za grosze, dziś sprzedaję za tysiące
Waga w kieszeniach rośnie, choć plecy się nie garbią
Nocna zmiana w studio, świt mnie łapie przy głośniku
Kawa zimna jak beton, rym się pali po cichu
Chłopaki z klatki pytają, czy pamiętam skąd wyszedłem
Mówię - noszę to w kieszeni, każdy grosz to mój wyjątek
Nie miałem mapy, rysowałem trasę krokiem
Dziś stoję pod neonem, tłum mi patrzy prosto w oko
Ciężar rośnie, ale plecy hartowane stalą
Bo to co dźwigam - droga, którą sam wybrałem
Hook
Ciężar w kieszeniach, niosę go jak złoto
Każdy grosz to blizna, każda blizna - trofeum
Idę przez to miasto, plecak pełen historii
Ciężar w kieszeniach - to jest moja terapia
Verse
Osiemnasty rok, budzik o piątej trzydzieści
Buty rozdeptane, ale krok mój się nie zmieści
W żadnej klatce, żadnym bloku, żadnym cichym kącie
Pisałem rymy w zeszycie, dziś je krzyczę na koncercie
Wujek mówił "znajdź robotę", ja szukałem beatu
Dziś na koncie więcej cyfr niż on widział przez dekadę
Nie chwalę się dla splendoru, tylko pokazuję drogę
Że z pustej kieszeni można zbudować całą włogę
Trzy studia, dwie umowy, jedna wiara w siebie
Każdy odrzucony demo - to cegła w mojej wieży
Dziś kieszeń pełna planów, nie tylko drobnych monet
Każdy plan to ciężar, który niosę jak koronę
Miasto śpi, ja liczę kroki do kolejnej sceny
Bo ambicja nie zna zmęczenia, zna tylko cel i ceny
Płacę czasem, płacę potem, płacę bezsennością
Ale ciężar w kieszeniach zamieniam w wolność
Hook
Ciężar w kieszeniach, niosę go jak złoto
Każdy grosz to blizna, każda blizna - trofeum
Idę przez to miasto, plecak pełen historii
Ciężar w kieszeniach - to jest moja terapia
Bridge
Kiedyś myślałem, że to zniknie gdy odniosę sukces
Ale ciężar zostaje, tylko zmienia się jego kolor
Z drobnych monet w plany, z planów w odpowiedzialność
Dźwigam więcej niż na starcie, ale idę z większą pewnością
Outro
Czwarta nad ranem, kieszeń cięższa niż wczoraj
Ale ja się nie zginam - to jest moja zbroja