Verse 1
Piąta rano, szron na szybie, miedziany ton
Ojciec mówił "zostań w bloku", ja pakuję plan
Zeszyt pełen cyfr, w kieszeni jeden zdarty grosz
Śmiali się z tych butów, dziś pytają skąd ten wóz
Klatka pachnie farbą, echo moich kroków w dół
Liczę cegły jak banknoty, buduję plan bez słów
Nikt nie wierzył w chłopaka co dźwigał worek z rana
Teraz wschód się odbija od dachu, który mam
Pre-Chorus
Czy słyszysz jak cisza zmienia się w oklaski
Czy widzisz jak światło maluje moje blizny na plakaty
Mówili poczekaj, ja mówiłem patrz
Chorus
Miedziany poranek, wschodzi tak jak my
Wstajemy z niczego, teraz liczą się nasze dni
Kto się śmiał najgłośniej, dzisiaj milczy sam
Miedziany poranek świeci tam, gdzie stałem sam
Verse 2
Dwa lata później, ten sam dach, inna gra
Warsztat pełen dymu, w rękach klucz i farba
Mówili "spadnie szybko", spadał deszcz, nie ja
Każda blizna na dłoni to jest moja mapa
Verso liczy takty, ja liczę zera w banku
Razem z jednej klatki, dziś w jednym kadrze na szczycie stanu
Ci co gasili światło, dziś szukają wtyczki
Miedziany poranek pali im się w oczach jak świeczki
Pre-Chorus
Czy słyszysz jak cisza zmienia się w oklaski
Czy widzisz jak światło maluje moje blizny na plakaty
Mówili poczekaj, ja mówiłem patrz
Chorus
Miedziany poranek, wschodzi tak jak my
Wstajemy z niczego, teraz liczą się nasze dni
Kto się śmiał najgłośniej, dzisiaj milczy sam
Miedziany poranek świeci tam, gdzie stałem sam
Bridge
Nie chodzi o złoto, chodzi o ten pierwszy promień
Kiedy nikt nie wierzył, ja już czułem że to możem'
Każda noc bez snu to teraz moja korona
Miedź na horyzoncie mówi mi że jestem w domu
Chorus
Miedziany poranek, wschodzi tak jak my
Wstajemy z niczego, teraz liczą się nasze dni
Kto się śmiał najgłośniej, dzisiaj milczy sam
Miedziany poranek świeci tam, gdzie stałem sam