Czarny Benz Znowu z bloku, teraz miasto to mój salon Stuwa na liczniku, w głośnikach gruby fong Patrzą jak przejeżdżam, w oczach mają tylko siąg Robiłem swoje cicho, gdy się ze mnie śmiali Teraz ten sam bęc, którym kiedyś pogardzali Nie pytam o pozwolenie, a wjeżdżam i biorę Noc należy do mnie, jestem królem tych dróg Ziom, ziom, ziom, ziom Czarny bęc, gasznie miasto w lusterku Wciskam gaz, świat zostaje za mną Brrsz drrrr dym spod opon na tym nocnym zakr Drift tylko ja ten silnik i ten p ej P Skr w nieznane reflektory Tn ciemno adrenalina w To jest moja religia Każdy chce mój fotel, lecz nie każdy ma jaja Bo na tym zakręcie albo lecisz, albo stoisz Zegar w łańcuch, ale to nie o to chodzi Chodzi o tę wolność, gdy nikt mnie nie dogoni Pełen bak, pusta głowa Znikam w bladym świcie Mój bens to nie fason, mój bens to całe życie Wskrrrr, noc, miasto, ja i ten dźwięk Gas do dechy, niech się pali ten pęd, pęd, pęd, pęd, pęd Czarny bens gaśnie miasto w lusterku Wciskam gaz, świat zostaje za mną Wskrrrr, dłużsło do ponad, ten noc w mój zakręcie Drift tylko ja, ten silnik i ten pęd, ej, pęd, ej Czarny bans, znika w mroku Tylko ja i ta droga do końca
Every track is original music owned by WeavyAudio and licensed for unlimited commercial use — public performance in venues, streaming, social media, video, podcasts and advertising. It is AI-generated with commercially-licensed models and human-reviewed before release, so no third-party PRO royalties (ASCAP · BMI · PRS · GEMA · ZAiKS) apply. Redistribution or resale of the raw audio file itself is not permitted. Full terms in the licence agreement.