WeavyAudio
Open app →
Track

Przed Świtem

Young Maks·Hip-Hop (melodic-rap)·Introspective·2:33·88 BPM·🎤 Lyrics· Fully cleared
0:00
—:—
Lyrics

Intro

Cztery rano, puls przyspieszony

Miasto śpi, a ja bezsennie robuję

Przed świtem nigdy się nie poddaję

Przed świtem nigdy się nie poddaję

Verse 1

Blok pamiętał jak przegrywałem, dzisiaj wie moje imię

Wszyscy mówili że to ślepa uliczka, że to będzie moja krynica

Sklepik na rogu, światło neonowe, pół literki nie świeci

Przychodzę tam codziennie, liczę grosze, liczę miesiące

Głosy z anten gadają że się nie dam, że mam za mały start

Ale ja słyszę inny beat w moim sercu, liczę do stu na czart

Wchodzę na dach, niebo się rozpala, asfaltem pachnie las

Każdy kto mnie widział teraz wyobraża sobie co się stało nas

Dzisiaj to oni pytają dokąd idę, wczoraj byli cicho

Robiłem wersy w schronisku ze słów, teraz każdy chce być mój bliski

Chorus

Przed świtem zawsze widzę wyraźniej

Przed świtem wszystkie wątpliwości topnieją

Przed świtem nigdy się nie poddaję

Przed świtem nigdy się nie poddaję

Verse 2

Siedemnasty rok, sprzedawałem kasety przed szkołą

Wszyscy śmiali się że marzę, że to głupia rola

Dziś te same twarze chcą bitu, chcą featury w trasie

Pamiętam każde "nie", każde spłunięcie, każdy smutek w chwili zwątpienia

Mama liczył grosze na stole, a ja liczył bity w głowie

Przysięgałem sobie że wrócimy, że się uda, że opowiemy

Teraz przychodzą ze mną do studia chłopaki z bloku

Każdy z nich wie że ja tam byłem, kiedy wszyscy gadali o złości

Przed świtem łapię najlepsze rymy, przed świtem czuję się najmocniej

To jest moja godzina, moja droga, moja kwestia niezniszczalności

Chorus

Przed świtem zawsze widzę wyraźniej

Przed świtem wszystkie wątpliwości topnieją

Przed świtem nigdy się nie poddaję

Przed świtem nigdy się nie poddaję

Verse 3

Pięć lat temu nikt by mi nie uwierzył, dzisiaj stoję na scenie

Każdy reporter pyta jak to zrobiłem, jak przeszedłem przez ten piekel

Odpowiadám że to nie byłą magia, to było wstanie co dzień

To było słuchanie kiedy wszyscy mówili że powinienem się położyć spać

Robili ze mnie pośmieszisko, ale ja robiłem z siebie broń

Każdy verse to był dowód że są tu, że istnieję, że nie będzie koniec

Rozumiesz, przed świtem nie ma już tych którzy wówczas kłamali

Zostały tylko mojej ręce, mój głos i ten beat co nas nosi dalej

Outro

Cztery rano, puls spokojny

Miasto patrzy, a ja już wiem

Przed świtem nigdy się nie poddaję

Przed świtem nigdy się nie poddaję

Added 2 days ago · 7/12/2026 · AI-generated, fully cleared for venue play
Open in WeavyAudio →
Share
©2026 WeavyAudio · Licence & copyright

Every track is original music owned by WeavyAudio and licensed for unlimited commercial use — public performance in venues, streaming, social media, video, podcasts and advertising. It is AI-generated with commercially-licensed models and human-reviewed before release, so no third-party PRO royalties (ASCAP · BMI · PRS · GEMA · ZAiKS) apply. Redistribution or resale of the raw audio file itself is not permitted. Full terms in the licence agreement.