Intro
Cztery rano, puls przyspieszony
Miasto śpi, a ja bezsennie robuję
Przed świtem nigdy się nie poddaję
Przed świtem nigdy się nie poddaję
Verse 1
Blok pamiętał jak przegrywałem, dzisiaj wie moje imię
Wszyscy mówili że to ślepa uliczka, że to będzie moja krynica
Sklepik na rogu, światło neonowe, pół literki nie świeci
Przychodzę tam codziennie, liczę grosze, liczę miesiące
Głosy z anten gadają że się nie dam, że mam za mały start
Ale ja słyszę inny beat w moim sercu, liczę do stu na czart
Wchodzę na dach, niebo się rozpala, asfaltem pachnie las
Każdy kto mnie widział teraz wyobraża sobie co się stało nas
Dzisiaj to oni pytają dokąd idę, wczoraj byli cicho
Robiłem wersy w schronisku ze słów, teraz każdy chce być mój bliski
Chorus
Przed świtem zawsze widzę wyraźniej
Przed świtem wszystkie wątpliwości topnieją
Przed świtem nigdy się nie poddaję
Przed świtem nigdy się nie poddaję
Verse 2
Siedemnasty rok, sprzedawałem kasety przed szkołą
Wszyscy śmiali się że marzę, że to głupia rola
Dziś te same twarze chcą bitu, chcą featury w trasie
Pamiętam każde "nie", każde spłunięcie, każdy smutek w chwili zwątpienia
Mama liczył grosze na stole, a ja liczył bity w głowie
Przysięgałem sobie że wrócimy, że się uda, że opowiemy
Teraz przychodzą ze mną do studia chłopaki z bloku
Każdy z nich wie że ja tam byłem, kiedy wszyscy gadali o złości
Przed świtem łapię najlepsze rymy, przed świtem czuję się najmocniej
To jest moja godzina, moja droga, moja kwestia niezniszczalności
Chorus
Przed świtem zawsze widzę wyraźniej
Przed świtem wszystkie wątpliwości topnieją
Przed świtem nigdy się nie poddaję
Przed świtem nigdy się nie poddaję
Verse 3
Pięć lat temu nikt by mi nie uwierzył, dzisiaj stoję na scenie
Każdy reporter pyta jak to zrobiłem, jak przeszedłem przez ten piekel
Odpowiadám że to nie byłą magia, to było wstanie co dzień
To było słuchanie kiedy wszyscy mówili że powinienem się położyć spać
Robili ze mnie pośmieszisko, ale ja robiłem z siebie broń
Każdy verse to był dowód że są tu, że istnieję, że nie będzie koniec
Rozumiesz, przed świtem nie ma już tych którzy wówczas kłamali
Zostały tylko mojej ręce, mój głos i ten beat co nas nosi dalej
Outro
Cztery rano, puls spokojny
Miasto patrzy, a ja już wiem
Przed świtem nigdy się nie poddaję
Przed świtem nigdy się nie poddaję
Every track is original music owned by WeavyAudio and licensed for unlimited commercial use — public performance in venues, streaming, social media, video, podcasts and advertising. It is AI-generated with commercially-licensed models and human-reviewed before release, so no third-party PRO royalties (ASCAP · BMI · PRS · GEMA · ZAiKS) apply. Redistribution or resale of the raw audio file itself is not permitted. Full terms in the licence agreement.