Verse
Dwunasta bez trzech, tramwaj numer siedemnaście,
szyba zaparowana, neony gasną właśnie.
Kasownik stary, dziurkuje z chrzęstem blachy,
w kieszeni mam nakaz - sprawdzać wszystkie bilety.
Siadam na końcu, kurtka pachnie deszczem,
wagon się kołysze jak stare łóżko w bloku.
Widzę twój płaszcz czerwony przy szóstym oknie,
znowu bez biletu, znowu nic nie mówisz.
Pre-Chorus
Czy mam cię spisać, czy mam zamknąć oczy?
Ile przystanków mam, zanim światło zgaśnie?
Czy wiesz, że czekam tu, gdzie szyny kończą tory,
na ciebie, nie na kontrolę, nie na żadne zasady?
Chorus
Ostatni tramwaj o północy jedzie pusty jak sen,
ja stemplu nie stawiam tam, gdzie serce zna mój błąd.
Ostatni tramwaj o północy, dwa cienie, jedna trasa,
i tylko szyny wiedzą, że nie wysiądziemy razem.
Verse
Zajezdnia siódma, zegar bije chłodem,
mój przełożony pyta: "ile dziś złapałeś?"
Mówię: żadnego, panie, pusto jak w oknach bloku,
on kiwa głową, wpisuje coś w raportach.
Wracam do domu, ulica cicha, szara,
w kieszeni bilet, którego nie skasowałem.
Twój płaszcz czerwony wisi teraz gdzie indziej,
a ja wciąż jeżdżę tą samą trasą co dawniej.
Pre-Chorus
Czy mam cię spisać, czy mam zamknąć oczy?
Ile przystanków mam, zanim światło zgaśnie?
Czy wiesz, że czekam tu, gdzie szyny kończą tory,
na ciebie, nie na kontrolę, nie na żadne zasady?
Chorus
Ostatni tramwaj o północy jedzie pusty jak sen,
ja stemplu nie stawiam tam, gdzie serce zna mój błąd.
Ostatni tramwaj o północy, dwa cienie, jedna trasa,
i tylko szyny wiedzą, że nie wysiądziemy razem.
Bridge
Może to nie ty siadałaś przy szóstym oknie,
może to ja wciąż szukam twarzy, której nie ma.
Kasownik milczy, szyny lśnią jak sopel lodu,
a ja zostaję sam, kontroler pustych wagonów.
Chorus
Ostatni tramwaj o północy jedzie pusty jak sen,
ja stemplu nie stawiam tam, gdzie serce zna mój błąd.
Ostatni tramwaj o północy, dwa cienie, jedna trasa,
i tylko szyny wiedzą, że nie wysiądziemy razem.