Verse
Pokój ciszy, drzwi bez klamki
Lawenda z butelki, zapach plastikowy
Ekran mruga: dziesięć minut spokoju
Ktoś już czeka w kolejce za mną
Świeczka elektryczna, płomień z diody
Nagranie fal morskich z głośnika w suficie
Skanuję kartę, oddycham do zegara
Zaznaczam w formularzu: byłem obecny
Pre-Chorus
Więc czemu ten spokój ma numer
Czemu liczą mi każdy oddech
Czemu w tabeli jest kolumna „relaks”
I moje nazwisko tuż obok niej
Chorus
Pokój ciszy, dziesięć minut na zegarze
Pokój ciszy, punkt doliczą mi w karcie
Pokój ciszy, oddycham do syntezatora
Pokój ciszy, nikt nie pyta jak się czuję
Verse
Nowy plakat na drzwiach: dbaj o siebie
Kod dostępu zmienili w poniedziałek
Fotel masujący liczy moje wizyty
Raport idzie do działu personalnego
Kubek z napisem „oddychaj głęboko”
Stoi na biurku obok stosu faktur
Menedżer chwali mnie za wykorzystanie
Programu, którego nikt nie wymyślił dla mnie
Pre-Chorus
Więc czemu ten spokój ma numer
Czemu liczą mi każdy oddech
Czemu w tabeli jest kolumna „relaks”
I moje nazwisko tuż obok niej
Chorus
Pokój ciszy, dziesięć minut na zegarze
Pokój ciszy, punkt doliczą mi w karcie
Pokój ciszy, oddycham do syntezatora
Pokój ciszy, nikt nie pyta jak się czuję
Bridge
Nikt nie pyta o kredyt na mieszkanie
Nikt nie pyta czemu ręce mi drżą
Liczą minuty w pokoju ciszy
Nie liczą nocy, w które nie śpię
Zamykam oczy, bo tak każe procedura
Otwieram oczy, nic się nie zmieniło
Chorus
Pokój ciszy, dziesięć minut na zegarze
Pokój ciszy, punkt doliczą mi w karcie
Pokój ciszy, oddycham do syntezatora
Pokój ciszy, nikt nie pyta jak się czuję