Verse
Trzysta watów w klatce, szyba drży od basu
Palce na podłodze, ciało łapie fazę
Dym pod sufitem, czerwień lasera
Zgubione imię gdzieś na dnie głośnika
Pre-Chorus
Czujesz to, głębiej, głębiej
Sub pod żebrem, krew przyśpiesza
Ręce luźno, biodra niżej
Zaraz spłonę, zaraz spłonę
Chorus
Ogień w subwooferze, pali mi się krok
Nie ma już nazwiska, tylko bas i noc
Ogień w subwooferze, znika cały strach
Ciało samo tańczy, ja zostaję w tym
Verse
Cztery nad ranem, beton jeszcze gorący
Ktoś krzyczy w tłumie, ja już nie słyszę słów
Światło mi miga prosto pod powieki
Zamiast twarzy widzę tylko fale rąk
Pre-Chorus
Czujesz to, głębiej, głębiej
Sub pod żebrem, krew przyśpiesza
Ręce luźno, biodra niżej
Zaraz spłonę, zaraz spłonę
Chorus
Ogień w subwooferze, pali mi się krok
Nie ma już nazwiska, tylko bas i noc
Ogień w subwooferze, znika cały strach
Ciało samo tańczy, ja zostaję w tym
Bridge
Cisza na sekundę, serce w gardle staje
Potem spada beat i znowu mnie zabiera
Nie chcę wracać, niech to trwa i trwa
Spal mi imię, zostaw tylko rytm
Chorus
Ogień w subwooferze, pali mi się krok
Nie ma już nazwiska, tylko bas i noc
Ogień w subwooferze, znika cały strach
Ciało samo tańczy, ja zostaję w tym