Verse
Klatka trzecia, winda stoi od roku,
tabliczka „awaria” wyblakła jak wzrok.
Dziewięć pięter cegły, szron na balustradzie,
a w oknie na górze wciąż pali się światło.
Skrzynki bez nazwisk, tylko numer i rdza,
psy szczekają w piwnicy, gdzie kiedyś był plac.
Administracja wywiesiła kartkę na drzwiach,
„do wyburzenia” - podpis, pieczątka i data.
Pre-Chorus
Czy ktoś tam jeszcze siedzi przy oknie,
czy to lampa, czy telewizor „Kontrast” gra?
Czy pamięta, jak grałem w klasy na betonie,
zanim ulica zgasła i zabrała nas?
Chorus
Blok na końcu ulicy jeszcze stoi,
puste okna, jedno wciąż się pali.
Blok na końcu ulicy jeszcze stoi,
choć nikt już nie pamięta, jak się tu wchodziło.
Verse
Mieszkanie dwanaście, drzwi obite blachą,
klucz już nie pasu