Intro
Neon się pali jak świece na grobie marzeń
Winda do nieba, ale w kieszeni same klucze bez wyjścia
Miasto śpi cicho, ja liczę piętra jak krata
Złoto na szyi, cień pyta, ile to warte
Verse 1
Trzecia nad ranem, kryształ pęka mi w dłoni
Neon za oknem pali, choć nigdy nie płonie
Kod na balkonie, platyna zamiast klamki
Każde piętro wyżej, cięższe od pamiątki
Kamerdyner pyta, czy chcę jeszcze wina
Ja pytam siebie, gdzie się zgubiła przyczyna
Blask reflektorów pali mi siatkówkę oka
Miasto pode mną jak plansza do skoku
Telefon cichy, choć kontaktów tysiąc
Samotność droższa niż ten zegarek z bykiem
Winda w dół zjeżdża, ale ja stoję w miejscu
Echo kroków głośniejsze niż moje serce
Lustro w hallu pyta, kto tu teraz rządzi
Odpowiedź w oczach - nikt mnie stąd nie wypuści
Szampan wystygł, dym z cygara się snuje
Klatka ze złota - cicho, nikt nie usłyszy skowytu
Hook
Złota klatka, drzwi otwarte, a ja nie wychodzę
Miasto w dole świeci, ja na górze sam się smażę
Złota klatka, każdy pyta jak tam luksus
Ja tu siedzę, licząc kraty, patrząc w pustkę
Verse 2
Czwarta nad ranem, taras zimny jak marmur
Patrzę na dachy, każdy dach to czyjaś farma
Ja mam swoją wieżę, ale bez okien do świata
Tylko monitory, gdzie się kończy ta gra
Kierowca czeka w dole, silnik cicho mruczy
Ja nie mam gdzie jechać, choć trasa się kluczy
Sejf pełen papieru, papier nie da mi tlenu
Oddycham neonem, dławię się od blichtru
Znajomi dzwonią, kiedy trzeba pożyczki
Ja liczę te numery jak puste kartoteki
Basen na dachu, woda jak lustro bez fali
Widzę swój portret, twarz coraz bardziej z dala
Ochrona przy bramie, ale wpuszcza tylko cienie
Ja jestem więźniem, co sam sobie kupił więzienie
Kredens ze złota, w środku pusto jak w piersi
Klatka lśni pięknie, ale nikt tu nie wierzy
Hook
Złota klatka, drzwi otwarte, a ja nie wychodzę
Miasto w dole świeci, ja na górze sam się smażę
Złota klatka, każdy pyta jak tam luksus
Ja tu siedzę, licząc kraty, patrząc w pustkę
Bridge
Może wystarczy jeden krok przez próg
Zostawić winду, zejść po schodach w dół
Poczuć chodnik, deszcz na twarzy, nie na szybie
Może tam na dole jeszcze siebie znajdę
Outro
Piąta nad ranem, drzwi wciąż stoją otworem
Patrzę w dół miasta, może w końcu zejdę schodem
Złota klatka gaśnie, gdy wychodzi słońce
Ja zostawiam klucze - to już moje ostatnie piętro
Every track is original music owned by WeavyAudio and licensed for unlimited commercial use — public performance in venues, streaming, social media, video, podcasts and advertising. It is AI-generated with commercially-licensed models and human-reviewed before release, so no third-party PRO royalties (ASCAP · BMI · PRS · GEMA · ZAiKS) apply. Redistribution or resale of the raw audio file itself is not permitted. Full terms in the licence agreement.