Intro
(Skrr, brrt)
Noc, czarny Benz
(Ej, ej)
Wsiadaj albo zostań
(Skrr)
Chorus
Czarny Benz, gaśnie miasto w lusterku (ej)
Wciskam gaz, świat zostaje za mną, brrt (skrr)
Dym spod opon na tym nocnym zakręcie (drift)
Tylko ja, ten silnik i ten pęd, ej (pęd)
Verse 1
Wczoraj zero na koncie, dzisiaj kluczyk i fason
Wyszedłem z bloku, teraz miasto to mój salon
Stówa na liczniku, w głośnikach gruby fonk
Patrzą, jak przejeżdżam, w oczach mają tylko szok
Robiłem swoje cicho, gdy się ze mnie śmiali
Teraz ten sam Benz, którym kiedyś pogardzali
Nie pytam o pozwolenie, ja wjeżdżam i biorę
Noc należy do mnie, jestem królem tych dróg, ziom
Chorus
Czarny Benz, gaśnie miasto w lusterku (ej)
Wciskam gaz, świat zostaje za mną, brrt (skrr)
Dym spod opon na tym nocnym zakręcie (drift)
Tylko ja, ten silnik i ten pęd, ej (pęd)
Verse 2
Skręcam w nieznane, reflektory tną ciemność
Adrenalina w żyłach, to jest moja religia
Każdy chce mój fotel, lecz nie każdy ma jaja
Bo na tym zakręcie albo lecisz, albo stoisz
Zegarek, łańcuch, ale to nie o to chodzi
Chodzi o tę wolność, gdy nikt mnie nie dogoni
Pełen bak, pusta głowa, znikam w bladym świcie
Mój Benz to nie fason, mój Benz to całe życie
Bridge
(Skrr, brrt)
Noc, miasto, ja i ten dźwięk
(Ej)
Gaz do dechy, niech się pali ten pęd
(Drift)
Chorus
Czarny Benz, gaśnie miasto w lusterku (ej)
Wciskam gaz, świat zostaje za mną, brrt (skrr)
Dym spod opon na tym nocnym zakręcie (drift)
Tylko ja, ten silnik i ten pęd, ej (pęd)
Outro
(Ej, ej)
Czarny Benz... znika w mroku
(Skrr)
Tylko ja i ta droga... do końca