Verse 1
Litera "R" nie świeci od osiemdziesiątego czwartego,
transformator buczy jak zepsuty telewizor po burzy.
Matka liczyła schodki po blasku czerwonego,
ja liczyłem litery, zanim zgasło światło w oknie.
Blok jedenasty, piętro szóste, firanka w kratkę,
neon "KOOPERATYWA" mrugał nam dobranoc.
Ojciec wracał z nocnej, cień jego na ścianie krótki,
zanim zasnąłem, liczyłem, ile liter jeszcze płonie.
Pre-Chorus
Czy ktoś pamięta, jak to się zapala,
czy ktoś naprawi stary licznik prądu?
Czy to już tylko rdza i pusta rama,
czy jeszcze świeci dla kogoś w tym mieście?
Chorus
Neon nad blokowiskiem, czerwony jak semafor,
gaśnie i wraca, jak serce co się zacina.
Neon nad blokowiskiem, licz ze mną te litery,
zanim zgasną wszystkie i zostanie tylko cegła.
Verse 2
Dwadzieścia lat później, ten sam adres, inny szyld,
zamiast liter - baner, plastik, dioda bez pamięci.
Portier mówi: rozebrali w środę, nikt nie pytał, ile lat był,
kabel wisiał jeszcze tydzień, jak po kimś, kto odszedł w nocy.
Stoję z synem, on nie wie, co tu było,
mówię: tu neon śpiewał nam kolory zamiast gwiazd.
On patrzy w telefon, światło niebieskie, zimne, ostre,
ja szukam w niebie liter, których nikt już nie zapali.
Pre-Chorus
Czy ktoś pamięta, jak to się zapalało,
czy zostanie chociaż jeden ślad na murze?
Czy to już tylko rdza i pusta rama,
czy jeszcze świeci dla kogoś w tym mieście?
Chorus
Neon nad blokowiskiem, czerwony jak semafor,
gaśnie i wraca, jak serce co się zacina.
Neon nad blokowiskiem, licz ze mną te litery,
zanim zgasną wszystkie i zostanie tylko cegła.
Bridge
Może to nie światło, tylko sposób liczenia czasu,
transformator zdychał, ale zawsze wracał do rana.
Teraz cisza świeci mocniej niż tamten napis,
a ja wciąż w oknie czekam, choć nie ma już na co.
Chorus
Neon nad blokowiskiem, czerwony jak semafor,
gaśnie i wraca, jak serce co się zacina.
Neon nad blokowiskiem, licz ze mną te litery,
zanim zgasną wszystkie i zostanie tylko cegła.
Outro
Licz ze mną litery, jedna po dr