Verse 1
Czarne szkło, pot i dym na dnie
Każdy kick w klatce piersiowej tnie
Trzecia w nocy, neon gubi blask
Pod stopami pęka zimny piach
Żebra drżą, w uszach tępy pisk
Ciemna fala gasi każdy błysk
Pre-Chorus
Pali się parkiet, ucieka pion
Wszystko odpływa w ten niski ton
Tracę już pamięć, tracę swój cień
Nigdy nie przyjdzie ten nowy dzień
Chorus
Dziki żar, gęsty dym, czarny bas
Światło tnie, gubię wzrok, płonie czas
Dziki żar, gęsty dym, czarny bas
Nie ma mnie, wciąga nas dziki trans
Verse 2
Krople potu spadają na stal
Zniknął lęk, odpłynął cały żal
Tłum bez imion, jedno wielkie tło
Ciężki sub uderza prosto w dno
Drży podłoga, pęka każdy mur
Wciąga mnie w próżnię ten czarny sznur
Pre-Chorus
Pali się parkiet, ucieka pion
Wszystko odpływa w ten niski ton
Tracę już pamięć, tracę swój cień
Nigdy nie przyjdzie ten nowy dzień
Chorus
Dziki żar, gęsty dym, czarny bas
Światło tnie, gubię wzrok, płonie czas
Dziki żar, gęsty dym, czarny bas
Nie ma mnie, wciąga nas dziki trans
Bridge
Odetnij światło, zabierz mi tlen
To nie jest taniec, to nie jest sen
Został sam puls, uderza w kość
Dźwięk ma nade mną zupełną moc
Chorus
Dziki żar, gęsty dym, czarny bas
Światło tnie, gubię wzrok, płonie czas
Dziki żar, gęsty dym, czarny bas
Nie ma mnie, wciąga nas dziki trans