Verse 1
Close-mic, soft, tired but tender male vocal
Zmywam z dłoni sól i ciężar całego dnia
Zanim przekroczę próg, zostawiam w tyle sztorm
W świecie pełnym zimnej stali i ostrych fal
Tylko w twoich ramionach odnajduję swój dom
Mogę naprawić wszystko, ugiąć najtwardszy metal
Walczyć z prądem godzin, aż brakuje tchu
Ale to twoja dłoń na mojej zmęczonej twarzy
Sprawia, że znowu wiem, po co jestem tu
Chorus
Vocals gain power, beautiful swelling strings enter
Jesteś moim spokojem na wzburzonym morzu
Jedynym światłem, gdy gęstnieje mrok
Dla ciebie zrzucam z ramion ten ciężki pancerz
A w twoich oczach świat zwalnia swój krok
Mogę przepłynąć wszystko, znieść każdą burzę
Byle tylko na koniec znów usłyszeć twój śmiech
Verse 2
Acoustic guitar joins the piano, rhythm builds slightly
Ludzie widzą twarde dłonie i uparty wzrok
Myślą, że nic nie jest w stanie mnie złamać
A ja bez ciebie gubię najważniejszy ster
I sam przed sobą nie potrafiłbym kłamać
Twój najcichszy szept ma w sobie taką siłę
Która zagłusza najgłośniejszy silnika ryk
Kiedy świat na zewnątrz wymaga, bym był skałą
Przy tobie mogę być po prostu... sobą. I nikt inny.
Chorus
Full cinematic arrangement, drums enter, powerful passionate vocal
Jesteś moim spokojem na wzburzonym morzu
Jedynym światłem, gdy gęstnieje mrok
Dla ciebie zrzucam z ramion ten ciężki pancerz
A w twoich oczach świat zwalnia swój krok
Mogę przepłynąć wszystko, znieść każdą burzę
Byle tylko na koniec znów usłyszeć twój śmiech
Bridge
Music drops down to almost silence, building up powerfully line by line
Nie potrzebuję map, by trafić do twoich rąk...
Nie potrzebuję słów, by wiedzieć, co czujesz...
I choćbym musiał iść pod prąd przez cały świat!
To ty jesteś kompasem, który mnie ratuje!
Guitar & Strings Solo
Epic, crying guitar solo mixed with soaring orchestra, maximum emotion
Outro
Music fades back to just a solitary piano and whispered vocal
Mój spokojny brzeg...
Zdejmuję pancerz.
Jestem w domu.
Fade to silence