Intro
Za oknem deszczyk, kap, kap, kap,
W kałuży pluska mokry łap.
Ktoś śpi pod listkiem, cały mokry zuch,
To ciepły smoczek, jego brzuszek – puch.
Verse
Chowa się w liściu, kiedy leje deszcz,
Parasol z kwiatka to najlepsza rzecz.
Kicha ogniem, robi małe bum,
Suszy skarpetki, choć nie umie sam.
Chorus
Ciepły mały smoku, co ty na to?
Zrobisz nam słoneczko za chwilkę, za chwilkę!
Grzejesz nam paluszki, hop i chlap,
Deszczyk już nie straszny, gdy jest ciap, ciap, ciap!
Verse
Gdy grzmot zahuczy, chowa różki w dłoń,
My łapiemy krople na otwartą skroń.
Potem robi kółko z ogonka swego,
I już mamy tęczę koło niego.
Chorus
Ciepły mały smoku, co ty na to?
Zrobisz nam słoneczko za chwilkę, za chwilkę!
Grzejesz nam paluszki, hop i chlap,
Deszczyk już nie straszny, gdy jest ciap, ciap, ciap!
Bridge
Oj, a w brzuszku iskra rośnie, rośnie,
Puf! Wyskoczył promyk, całkiem radośnie!
Deszcz się zmienił w parę, cała łąka lśni,
Smoczek mruga do nas – to jest jego dni!
Chorus
Ciepły mały smoku, co ty na to?
Zrobisz nam słoneczko za chwilkę, za chwilkę!
Grzejesz nam paluszki, hop i chlap,
Deszczyk już nie straszny, gdy jest ciap, ciap, ciap!
Outro
Smoczek ziewa, chowa się pod mech,
Dobranoc, deszczyk, dobranoc, wietrzyk.
Śpijcie słodko, mali przyjaciele,
Koniec bajki, dobranoc, do zobaczenia wieczorem.