Verse
Piwnica bloku siedem, zamek zardzewiały, drzwi bez klamki,
sejsmograf mierzy wstrząsy jak zegarek mojej matki.
Dwudziesta trzecia dziesięć, tramwaj siedemnasty mija skrzyżowanie,
igła drży jak serce, kreśli twoje imię na papierze w ciemności.
Pre-Chorus
Czy to ziemia się rusza, czy to ja się nie mogę uspokoić?
Czy to szyny, czy pamięć, która wciąż tu stoi?
Liczę wstrząsy jak listy, co nigdy nie doszły,
byle jeden ślad został, nim wszystko wyschnie.
Chorus
To port wstrząsów, tu chowam każdy twój krok,
port wstrząsów, igła pamięta twój wóz,
port wstrząsów, cichy, głęboko pod blokiem,
port wstrząsów - jedyne miejsce, gdzie jeszcze drżysz.
Verse
Kierownik stacji odszedł, klucz zostawił mi w kopercie,
mówił: nikt już nie mierzy wstrząsów, wszystko ucichło w mieście.
Tramwaj zmienili na dwadzieścia trzy, inny dźwięk, inny ślad,
a ja wciąż tu schodzę, licząc drżenia, których nikt już nie zna.
Pre-Chorus
Czy to jeszcze wspomnienie, czy tylko echo maszyny?
Czy starczy mi wstrząsów, nim zamknę drzwi na dobre, na zawsze?
Liczę noce jak wstrząsy, co nigdy nie ucichły,
byle igła nie stanęła, nim serce wyschnie.
Chorus
To port wstrząsów, tu chowam każdy twój krok,
port wstrząsów, igła pamięta twój wóz,
port wstrząsów, cichy, głęboko pod blokiem,
port wstrząsów - jedyne miejsce, gdzie jeszcze drżysz.
Bridge
Zabiorę bęben do domu, owinę w gazetę z rocznika,
niech wstrząsy śpią w szuf