Verse 1
Wiatr przyniósł znów tamten zapach
Jakby wrócił ktoś sprzed lat
Na przystanku mokły krople
A ja stałem, patrząc w ślad
W szybie drżało moje odbicie
Ciche, jakby bało się
I znów serce znało drogę
Choć rozum mówił: nie
Pre-Chorus
I choć czas biegnie bez ustanku
Jak rzeka przez noc i mgłę
To, co najcichsze, wraca do mnie
I nie chce zgubić się
Chorus
To, co najcichsze, brzmi we mnie najgłośniej
Gdy zamknę oczy, jesteś tu
To, co najcichsze, trzyma mnie najmocniej
Jak ciepły ślad na dłoni, tu
Najciszej boli, najciszej trwa
Najciszej woła mnie i tak
Verse 2
Na parapecie kurz i światło
W starym kubku chłodny ślad
Twoje słowa, proste, miękkie
Wciąż potrafią wracać tak
Nie ma burzy, nie ma fanfar
Tylko liście, dach i sad
A w tym małym, zwykłym domu
Słyszę cały dawny świat
Pre-Chorus
I choć dzień się rozpadł w ciszy
Na tysiąc drobnych spraw
Jedno wspomnienie jak świeża woda
Przez palce płynie dalej w nas
Chorus
To, co najcichsze, brzmi we mnie najgłośniej
Gdy zamknę oczy, jesteś tu
To, co najcichsze, trzyma mnie najmocniej
Jak ciepły ślad na dłoni, tu
Najciszej boli, najciszej trwa
Najciszej woła mnie i tak
Bridge
Może świat ma swoje krzyki
Swoje wielkie, twarde dni
Ale ja wracam tam, gdzie szeptem
Można wszystko jeszcze śnić
Bo w twoim milczeniu było światło
W prostych gestach — cały sens
I do dziś, gdy wieczór siada
Wraca we mnie ten sam dźwięk
Chorus
To, co najcichsze, brzmi we mnie najgłośniej
Gdy zamknę oczy, jesteś tu
To, co najcichsze, trzyma mnie najmocniej
Jak ciepły ślad na dłoni, tu
Najciszej boli, najciszej trwa
Najciszej woła mnie i tak