Verse
Ósma wieczorem, neon "ATOM" pała czerwienią,
liczę do stu, zanim mama zawoła z okna.
Chłopcy na trzepaku, dziewczyny przy kredzie,
świerszcz spod ganku milczy, kiedy litera zbledła.
Klasy rysowane kredą, numer bloku jak adres serca,
zegarek mam z neonu, sekundy migające w oknach.
Ojciec mówił: "wracaj, gdy zgaśnie pierwsza litera",
a ja czekałem dłużej, bo z tobą było lżej.
Pre-Chorus
Czy ktoś dziś liczy sekundy tak jak my w progu?
Czy jeszcze pamięta ktoś ten szyfr z neonu?
Ile liter zgasło, zanim zgasło wszystko inne,
zanim beton wchłonął nasze imiona?
Chorus
Zgaszony neon nad blokiem,
litery rdzewieją jak stare imiona.
Świecił nam kiedyś do domu,
teraz cisza w oknach, pustka niedokończona.
Zgaszony neon nad blokiem,
ja wciąż czekam, choć wiem, że nikt nie zapali.
Verse
Dwadzieścia lat później, klatka pomalowana na szaro,
w oknie firanka ta sama, sąsiad już inny.
Kiosk na dole zamknięty, szyby zabite deską,
a ja wciąż widzę cień liter tam, gdzie ich nie ma.
Wnuk sąsiada pyta, co to za dziura w murze,
mówię: "tu było 'ATOM', świeciło jak gwiazda z papieru".
On się śmieje cicho, bo nie zna tej ciemności,
która dla mnie była mapą całej mojej młodości.
Pre-Chorus
Czy ktoś dziś liczy sekundy tak jak my w progu?
Czy jeszcze pamięta ktoś ten szyfr z neonu?
Ile liter zgasło, zanim zgasło wszystko inne,
zanim beton wchłonął nasze imiona?
Chorus
Zgaszony neon nad blokiem,
litery rdzewieją jak stare imiona.
Świecił nam kiedyś do domu,
teraz cisza w oknach, pustka niedokończona.
Zgaszony neon nad blokiem,
ja wciąż czekam, choć wiem, że nikt nie zapali.
Bridge
Może to nie litery gasły, tylko my w tych oknach,
może to nasze głosy ścichły, nie ten szyld nad blokiem.
Trzymam w kieszeni żarówkę z tamtej nocy,
za małą, żeby świecić, za dużą, by ją wyrzucić.
Chorus
Zgaszony neon nad blokiem,
litery rdzewieją jak stare imiona.
Świecił nam kiedyś do domu,
teraz cisza w oknach, pustka niedokończona.
Zgaszony neon nad blokiem,
ja wciąż czekam, choć wiem, że nikt nie zapali.