Intro
(A suitcase closing slowly)
(A distant train leaving the station)
Verse 1
Ostatni wieczór pachniał jeszcze latem,
Ciepły wiatr przechodził przez puste ulice.
Patrzyliśmy na zachodzące słońce,
Wiedząc, że jutro wszystko się zmieni.
Kilka tygodni minęło tak szybko,
Jakby czas chciał zabrać nam tę chwilę.
Tyle rozmów, tyle wspólnych wspomnień,
Tyle słów, których nie zdążyliśmy powiedzieć.
Siedzieliśmy cicho obok siebie,
Nie chcąc kończyć tego wieczoru.
Bo czasem najtrudniejsze słowa,
To zwykłe: "do zobaczenia".
Pre-Chorus
Jeszcze jeden spacer...
Jeszcze jeden uśmiech...
Jeszcze jedna chwila...
Zanim odejdziemy.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... wakacyjne pożegnanie...
Napisane na piasku przez fale.
Kilka łez ukrytych pod uśmiechem,
Kilka marzeń zabranych ze sobą.
Nie żegnamy się na zawsze...
Nie wiemy, co przyniesie czas...
Ale tamto lato zostanie,
Gdzieś głęboko w każdym z nas.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam ostatni spacer brzegiem,
Ślady stóp znikające w wodzie.
Twoją dłoń trzymającą moją dłoń,
I ciszę mówiącą więcej niż słowa.
Mówiliśmy o przyszłości,
O miejscach, których jeszcze nie znamy.
Obiecaliśmy, że będziemy pamiętać,
Choć życie pójdzie różnymi drogami.
Następnego dnia przyszła pora wyjazdu,
Walizki czekały już przy drzwiach.
Jeszcze jedno spojrzenie na tamto miejsce,
Jeszcze jedna chwila przed drogą.
Chorus
Ooo... wakacyjne pożegnanie...
Jak ostatnia piosenka lata.
Nie boli dlatego, że się kończy...
Tylko dlatego, że było piękne.
Nie tęsknię za samym miejscem...
Nie tęsknię za minionym czasem...
Tęsknię za ludźmi,
Którzy byli wtedy całym światem.
Guitar Solo
(Harmonica like a final evening by the sea)
Bridge
Niektóre spotkania...
Trwają krótko...
Ale zostawiają ślad,
Który zostaje na zawsze.
Outro
Lato odejdzie...
Droga nas rozdzieli...
Ale gdzieś między wspomnieniami...
Nadal stoimy razem,
W ten ostatni wieczór wakacji.