Verse
Naprawa RTV, litery pół żywe,
migają nad blokiem jak zepsute liczby.
Mama zostawia herbatę na stole,
tramwaj siedemnastka przejeżdża powoli.
Liczę okna, które się palą,
czekam, aż w naszym zapłonie światło.
Ojciec wraca z nocnej po dwunastej,
cień na klatce, klucz w zamku jak wystrzał.
Pre-Chorus
Czy ktoś jeszcze patrzy w górę,
czy tylko ja liczę te litery?
Czy to światło coś obiecuje,
czy po prostu nie chce zgasnąć?
Chorus
Neon nad blokiem, czerwony ślad,
świeci dla pustych okien i lat.
Ostatnia litera zgasła jak my,
neon nad blokiem jeszcze trwa.
Verse
Dziś winda śmierdzi farbą i kredą,
sklep zamknięty, kartka "do wynajęcia".
Ktoś powiesił firanki koloru awokado,
nikt już nie pyta, co ten napis znaczy.
Wracam tramwajem, tą samą trasą,
siedemnastka wciąż skrzypi na zakręcie.
W kieszeni bilet, w oczach ten sam obraz,
neon nade mną, jak stary znajomy.
Pre-Chorus
Czy ktoś jeszcze patrzy w górę,
czy tylko ja liczę te litery?
Czy to światło coś obiecuje,
czy po prostu nie chce zgasnąć?
Chorus
Neon nad blokiem, czerwony ślad,
świeci dla pustych okien i lat.
Ostatnia litera zgasła jak my,
neon nad blokiem jeszcze trwa.
Bridge
Sam już nie patrzę, idę ze wzrokiem w dół,
światło pod nogami, nie nad głową.
To ja zgasiłem pierwszy, nie ten neon,
zapomniałem, jak się czeka na kogoś.
Chorus
Neon nad blokiem, czerwony ślad,
świeci dla pustych okien i lat.
Ostatnia litera zgasła jak my,
neon nad blokiem jeszcze trw