Verse
Piąta rano, radio łapie tylko szum
Zanim ktoś usłyszy sygnał, ja już liczę hum
Garaż, kabel, wtyczka, żarówka wisi krzywo
Nagrywam trzeci dubel, głos mi drży, ale żywo
Sąsiad puka w rurę, mówi cisza po dwudziestej
Ja odpowiadam bitem, to jedyny mój testy
Zeszyt pełen kresek, każda kreska to godzina
Nikt nie widział ile nocy zjadła ta maszyna
Pre-Chorus
Więc pytam siebie, ile jeszcze, ile trzeba dać
Odpowiedź w piersi bije, każe dalej grać
Chorus
Złoty szum, złoty szum, w głowie mi gra
Kiedy cisza mówi stop, ja mówię jeszcze raz
Złoty szum, złoty szum, prowadzi mnie tam
Gdzie sygnał czysty wybrzmi, wiem że go znam
Verse
Rok później sala większa, ale kabel ten sam
Wciąż sprawdzam każdy dźwięk, zanim puszczę go tam
Krytyk mówi za wcześnie, ja mówię za późno się bać
Bo kto liczył moje noce, ten by przestał się śmiać
Matka trzyma stary zeszyt, mówi widzisz, miałeś rację
Ja pamiętam każdą ciszę, każdą jedną frustrację
Teraz tłum łapie refren, jak ja łapałem sygnał
Ten sam szum, inna skala, serce trzyma rytm
Pre-Chorus
Więc pytam siebie, ile jeszcze, ile trzeba dać
Odpowiedź w piersi bije, każe dalej grać
Chorus
Złoty szum, złoty szum, w głowie mi gra
Kiedy cisza mówi stop, ja mówię jeszcze raz
Złoty szum, złoty szum, prowadzi mnie tam
Gdzie sygnał czysty wybrzmi, wiem że go znam
Bridge
Nie chodzi o to, żeby zagłuszyć strach
Chodzi, żeby słyszeć siebie mimo tych blach
Złoto było w szumie, zanim ktoś je nazwał tak
Ja słyszałem od początku, reszta dogania fakt
Chorus
Złoty szum, złoty szum, w głowie mi gra
Kiedy cisza mówi stop, ja mówię jeszc