Intro
(Chrome reflecting the morning sun)
(A lonely road stretching beyond the fields)
Verse 1
Stała czarna Jawa w starym garażu,
Pod przykryciem czekała na swój dzień.
Lakier błyszczał mimo upływu czasu,
Jak wspomnienie ukryte w cieniu.
Dwieście kilka kilometrów marzeń,
Każdy zakręt miał swój własny rytm.
Nie liczyła się tylko jazda,
Liczył się ten pierwszy krok przed siebie.
Ręce pachniały benzyną i metalem,
Wieczory mijały przy naprawach.
Każda śrubka, każdy drobny szczegół,
Był częścią tej własnej historii.
Pre-Chorus
Czarny bak...
Srebrny chrom...
Droga wołała...
Zabierz mnie stąd.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... czarna Jawa Lux...
Nadal słyszę jej głos w oddali.
Przez stare drogi i pola,
Przez młode lata pełne marzeń.
Nie chodziło o sam motocykl...
Nie chodziło o szybkość i moc...
Chodziło o wolność,
Którą dawała każda noc.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam spotkania przy drodze,
Kolegów stojących obok maszyn.
Rozmowy długie aż do zmroku,
O trasach, przygodach i planach.
Nie było komputerów w kieszeni,
Nie było świata na wyciągnięcie ręki.
Były mapy, klucze i benzyna,
I serce gotowe na kolejną drogę.
Czas zmienił ulice i ludzi,
Motory stoją dziś w kolekcjach.
Ale dźwięk starego silnika,
Nadal potrafi obudzić wspomnienia.
Chorus
Ooo... czarna Jawa Lux...
Jak piosenka z dawnych lat.
Jeszcze widzę kurz na drodze,
Jeszcze czuję wiatr na twarzy.
Nie tęsknię za dawnym światem...
Nie chcę zatrzymać czasu...
Tęsknię za chłopakiem,
Który ruszał przed siebie bez strachu.
Guitar Solo
(Harmonica like a lonely ride through countryside roads)
Bridge
Jedna maszyna...
Jedna droga...
Jedna młodość...
Która nie wróci.
Outro
(The motorcycle engine slowly disappears down the road)
Czarna Jawa Lux...
Może dziś stoi gdzieś cicho...
Ale dla tych, którzy nią jechali...
Nadal przemierza drogi,
Które prowadzą przez wspomnienia.