Verse 1
Wiatr przyniósł znów tamten zapach
Na Mokotowie, przy mokrym bruku
Cicha jak krople letniego deszczu
Twoja dłoń miała spokój w ruchu
I choć czas biegnie bez ustanku
Ja wciąż pamiętam ten jeden znak
Pre-Chorus
Przez szybę migał żółty ślad
I serce robiło mały zwrot
Warszawa mówiła półgłosem
A ja słuchałem, krok po kroku
Chorus
Cichy tramwaj, cichy tramwaj
Niesie mnie przez Twój dzień
Cichy tramwaj, cichy tramwaj
Tam wracam, gdzie byłeś, wiem
(ciągle wracam)
(nie uciekaj)
Verse 2
Na Marszałkowskiej ściskał wiatr
A chodnik błyszczał po deszczu
W witrynie drżał Twój profil blady
Jakbyś się bał własnego szczęścia
I tylko dzwonek, krótki dźwięk
Rozcinał szary, sobotni tłum
Pre-Chorus
Pod stopą szumiał stary tor
I nagle wszystko było lżejsze
Ty powiedziałeś: zostań tu
A ja już wiedziałem, że chcę
Chorus
Cichy tramwaj, cichy tramwaj
Niesie mnie przez Twój dzień
Cichy tramwaj, cichy tramwaj
Tam wracam, gdzie byłeś, wiem
(ciągle wracam)
(nie uciekaj)
Bridge
Gdy noc przykryje Nowy Świat
A w szybach zgaśnie obcy blask
Zostaje mi ten prosty ślad
Twój oddech, tor i mokry asfalt
Final Chorus
Cichy tramwaj, cichy tramwaj
Niesie mnie przez Twój dzień
Cichy tramwaj, cichy tramwaj
Tam wracam, gdzie byłeś, wiem
Cichy tramwaj, cichy tramwaj
I znów prowadzi mnie
(ciągle wracam)
(nie uciekaj)