Intro
(Soft wind moving through trees)
(Distant streetlights humming in the warm night)
Verse 1
Pamiętam wieczór, gdy miasto zasypiało,
A światło latarni tańczyło na ścianach.
Szliśmy powoli tą samą ulicą,
Jakby czas specjalnie zwolnił dla nas.
Agnieszka miała w oczach lato,
I ten uśmiech, którego nie zapomnę.
Rozmawialiśmy o małych rzeczach,
Które wtedy znaczyły wszystko.
Nie było wielkich obietnic,
Nie było słów zapisanych na zawsze.
Była tylko cisza między nami,
I serce bijące trochę szybciej.
Pre-Chorus
Jeszcze jeden krok...
Jeszcze jedna chwila...
Jeszcze nie wiedzieliśmy,
Że zapamiętamy ją na lata.
Chorus
Ooo... Agnieszka, pierwszy pocałunek...
Jak światło w środku ciemnej nocy.
Jedna sekunda, która została,
Choć minęły wszystkie lata.
Nie było wtedy nic ważniejszego,
Nie było dalej ani wcześniej.
Była tylko ta chwila,
I dwoje ludzi blisko siebie.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam chłód wieczornego powietrza,
I jej dłoń ukrytą w mojej dłoni.
Pamiętam niepewność i milczenie,
Które mówiło więcej niż słowa.
Ulica była taka zwyczajna,
Kilka drzew, kilka pustych domów.
Ale dla mnie tamten kawałek świata,
Stał się miejscem z własną historią.
Potem życie poszło dalej,
Każdy dostał swoją drogę.
Nie wszystkie marzenia zostały,
Nie wszystkie chwile wróciły.
Ale czasem, gdy wieczór jest cichy,
Wraca tamten zapach lata.
I pamiętam dziewczynę,
Która nauczyła mnie czuć.
Chorus
Ooo... Agnieszka, pierwszy pocałunek...
Nadal brzmi jak stara melodia.
Nie dlatego, że chcę wrócić,
Ale dlatego, że był prawdziwy.
Nie tęsknię za tamtą ulicą...
Nie tęsknię za dawnym czasem...
Tęsknię za chłopakiem,
Który pierwszy raz pokochał.
Guitar Solo
(Long crying bends like a memory returning)
Bridge
Nie wiedzieliśmy wtedy...
Że niektóre chwile...
Są krótkie jak oddech...
Ale zostają na całe życie.
Outro
Agnieszka...
Pierwszy pocałunek minął...
Ale gdzieś między wspomnieniami...
Nadal trwa ta chwila,
W której świat należał tylko do nas.