Intro
Blitz, Verso, notatnik znowu w dłoni
Chodnik pisze historię, beton nie kłamie, nie roni
Każda kartka to krok, każdy krok to dowód
Wracam po latach tam, gdzie mówili "nie ma mowy"
Verse 1
Klatka schodowa, ósme piętro, winda znów nie działa
Ojciec liczył grosze, matka zawsze dzielić chciała
Pan od matmy mówił "z tego chłopca nic nie będzie"
Dzisiaj piszę rymy, on wciąż stoi w tej samej kredzie
Notatnik z chodnika, kartki mokre od deszczu
Zbierałem słowa jak monety, nie miałem gdzie ich jeszcze
Trzymać, więc trzymałem w piersi, w krtani, pod językiem
Dzisiaj płyną przez głośniki, przez ulicę, przez klika
Bloków patrzy w okna, śledzi każdy takt
Kuzyn mówił "rzuć to", ja mówiłem "jeszcze raz"
Sąsiad spod czwórki liczył, że wyląduję w rowie
Dziś przez jego syna leci moja płyta w słuchawkowym
Świecie, gdzie każdy beat to cegła, którą kładę
Fundament z betonu, nie z obietnic na paradę
Notatnik puchnie, kartki już nie mieszczą treści
To co było szeptem, teraz w mikrofonie mieści
Hook
Mówili nie dam rady, patrz, jak dziś to gram
Notatnik z chodnika zamieniony w plan
Każda kreska w bruku, każdy krok się liczy
Ten sam beton, inne imię – dziś ich nie zwyciężysz
Verse 2
Verso brał zeszyt, ja brałem ulicę za świadka
Nauczyciel angielskiego mówił "porażka i klatka"
Twoja przyszłość, chłopcze, dziś siedzi w tej samej sali
Uczy inne dzieciaki, że marzenia się nie spełniają
Ja marzenia zamieniłem na noce bez prądu
Świeca, długopis, papier pełen błędu i głodu
Głodu więcej niż jedzenia, głodu jednej sceny
Gdzie ktoś wreszcie usłyszy te nieprzespane treny
Blitz pisał w metrze, ja pisałem w tramwaju
Zbieraliśmy wersy jak bilety bez rozkładu
Dziś rozkład jazdy inny, dziś to my ustalamy trasę
Chodnik dał lekcję, której nie da żadna klasa
Sprzedawca z kiosku pytał "chłopcy, gdzie ta płyta"
Trzy lata temu mówił "grajcie sobie, nikt nie wita"
Takich jak wy na scenie" – dziś śpiewa refren razem
Notatnik z chodnika stał się naszym obrazem
Hook
Mówili nie dam rady, patrz, jak dziś to gram
Notatnik z chodnika zamieniony w plan
Każda kreska w bruku, każdy krok się liczy
Ten sam beton, inne imię – dziś ich nie zwyciężysz
Bridge
Nie chodzi o to, żeby im dowieść
Chodzi o to syna, co dziś pyta "jak to zrobić"
Pokazuję zeszyt, mówię "pisz, choć boli"
Beton nie oddaje, ale uczy, jak się goi
Outro
Notatnik z chodnika, ostatnia kartka, koniec strony
Chodnik dał nam głos, więc oddajemy mu korony
Blitz, Verso – ten sam beton, inna droga
Kto mówił, że nie damy rady – dziś to jego przegrana