Intro
Dym nad blokiem, druga w nocy, klatka świeci
Blitz Storm, znowu tu, gdzie miasto śpi po ciemku
Verse
Druga w nocy, osiedle śpi, ja liczę piętra bloku
Dym z papierosa faluje jak mgła w żółtym świetle latarni bez uroku
Klucze w kieszeni brzęczą jak takt, chodnik mokry od deszczu wczorajszego
Idę przez podwórko, cień się ciągnie dłuższy niż cień kolegi mojego
Balkon nade mną, ktoś nie śpi, telewizor miga niebieskim blaskiem
Ja z kapturem na głowie, głos w słuchawkach cichym trzaskiem
Kiosk na rogu zamknięty już, neon mruga jak morse bez sensu
Licznik w oknie taksówki tyka, ja liczę bary do refrenu
Blok za blokiem, okna gasną, ja zostaję ostatni na czuwaniu
Papieros gasnę, dopalam bit, w głowie plan na jutrzejsze granie
Sąsiad wyszedł z psem o trzeciej, kiwnął głową, nic nie powiedział
Ja mu kiwnąłem, bo wiem jak to jest, gdy sen cię nie odwiedza
Schody ciemne, winda zepsuta, licznik pięter jak licznik rymów
Docieram na górę, otwieram szkicownik, piszę do świtu, nieprzerywam
Dym nad blokiem gęstnieje wolno, jak refren co rośnie w gardle
Miasto śpi, ja czuwam, budzę bit, zanim słońce wstanie martwe
Chorus
Dym nad blokiem, cicho, pusto
Idę sam, serce bije jak bas z okna
Miasto śpi, ja nie muszę
Dym nad blokiem, druga w nocy, moja pora
Verse
Trzecia w nocy, market zamknięty, w witrynie migają ceny
Ja odbijam się w szkle jak duch, co nie zna jeszcze sceny
Tramwaj pusty jedzie w dal, kierowca ziewa przy kierownicy
Ja notuję rym na dłoni, atrament rozmazany od ślinicy
Kałuża lustrem dla latarni, w niej odbite moje kroki
Idę środkiem jezdni, bo nikt tu nie stawia mi przeszkody na boki
Blok za blokiem szare ściany, gdzieniegdzie okno się zapala
Ktoś nie śpi tak jak ja, może pisze list, co nikt nie odczyta wcale
Winda w klatce skrzypi głucho, echo niesie się po piętrach
Ja wchodzę wyżej, wyżej, bit narasta, głos się prężny
Dach nad miastem, widzę światła, jak rozsypane monety
Tu na górze cisza inna, tu układam swoje sekrety
Dym z papierosa miesza się z parą z ust w chłodnym powietrzu
Miasto śpi, ja czuwam, piszę, zanim brzask się zetrze
Dym nad blokiem wisi lekko, jak refren, który wraca
Wiem, że jutro znów w tym samym miejscu, moja praca
Chorus
Dym nad blokiem, cicho, pusto
Idę sam, serce bije jak bas z okna
Miasto śpi, ja nie muszę
Dym nad blokiem, druga w nocy, moja pora
Bridge
Kiedyś marzyłem, żeby zniknąć z tych klatek
Dziś wiem, że w nich znalazłem cały swój warsztat
Cisza nie boli, kiedy masz bit w kieszeni
Każda bezsenna noc mnie trochę zmienia
Outro
Dym nad blokiem gaśnie, świt już blednie za oknem
Ja gaszę papierosa, zamykam zwrotkę spokojnie
Miasto się budzi, ja idę spać
Dym nad blokiem został tam