Intro
Lustra w oczach, gaśnie klub
Kometa spada w szklany bruk
Verse
Folia srebrna, pot na skroni
Ktoś zostawił szkło w dłoni
Bas w kieszeni, serce w gardle
Słońce tnie przez dym jak ostrze
Chorus
Komet mirrors, wschodzi żar
W oczach światło, w kroku dar
Komet mirrors, ciało drży
Noc się kruszy, budzą się dni
Verse
Szron na szkle, ciepło z ulicy
Cień się kładzie na taksówki dach
Głowa ciężka, dłonie lżejsze
Świt odbija się w folii wciąż
Pre-Chorus
Wyżej, wyżej, bas nas niesie
Skóra w ogniu, oddech w tłumie
Zaraz zgasną te lusterka
Zaraz spłynie noc w poranek
Chorus
Komet mirrors, wschodzi żar
W oczach światło, w kroku dar
Komet mirrors, ciało drży
Noc się kruszy, budzą się dni
Bridge
Zostaje blask, znika klub
Kometa gaśnie, wschodzi dzień
Ja w lustrze - już nie ten sam
Świt mnie woła, idę tam
Chorus
Komet mirrors, wschodzi żar
W oczach światło, w kroku dar
Komet mirrors, ciało drży
Noc się kruszy, budzą się dni
Outro
Lustra gasną, wschodzi dzień
Komet mirrors - już nie cień