Intro
Zimny kawior, cztery rano, twoja bluza nad krzesłem
Beton się poci, ulica szepcze Twoje imię
Krok za krokiem, latarnia mruga jak źrenica
W mojej głowie jedynie Twój głos
Verse 1
Pomarańczowa kamienica, słońce przeciw naszym plecom
Trzeci piętro, okna skryte za zasłonami
Seszedłem do cienia, duma Twoich rąk mnie trzyma
Zarazka w kieszeni, moja świadomość nie jest gotowa
Czas pomyślić, żeby zrobić coś więcej niż nic
Dzwonki w klatce biją jak serce, które już nie biega
Błyskawica uderza o beton, ja padam na mokry mur
Pomarańczowa kamienica - moje Twoje oblężenie
Hook
Jestem przy Tobie, przypiszę sobie to wszystko
Verse 2
Dwa krokusy przed naszym domem, jeden z nich jest stracony
Moja ulubiona butelka wody stoi pusta i bezsensowna
Zima w moim oku, wyryta Twoją twarz na mojej dłoni
Pomimo tego, że Ty nie jesteś tu, czuję Twój krok
Beton się poci, winda od tygodnia stoi martwa
Latarnia mruga jak źrenica - moje Twoje przypomnienie
Hook
Jestem przy Tobie, przypiszę sobie to wszystko
Verse 3
Twarzą do mokrego muru, twoja bluzka na ramieniu
Pomarańczowa kamienica - twarz Twojej miłości w moim oku
Zima w moim oku, wyryta Twoją twarz na mojej dłoni
Jestem przy Tobie, przypiszę sobie to wszystko
Outro
Pomarańczowa kamienica, słońce za naszym plecach.