Verse
Miałem w kieszeni papier z pieczątką ojcowskiej fabryki
talon na słońce ważny od czerwca do połowy lipca
matka prasowała mi koszulę z sztywnego perkalu
i pakowała cynkowy kubek żebym nie pił z cudzych naczyń
autokar Jelcz pachniał benzyną i starą ceratą
a ja wiozłem ze sobą krem w tubce twardy jak plastelina
morze było zimne choć nazywali to wczasami pod słońcem
i wróciłem opalony po łokcie sinawy po kolana
Pre-Chorus
Kto dziś pamięta że słońce mierzono w dniach na kartce
że trzeba było zasłużyć żeby skóra złapała barwę
pytam się siebie ile jeszcze z tamtych świateł zostało
w kieszeni marynarki co wisi od lat pod ścianą
Chorus
Miałem talon na słońce
wypaliłem go do dna
nikt mi tego nie odbierze
choćby zabrał wszystko co ma
miałem talon na słońce
dwa tygodnie prosto z nieba
i do dziś czuję smak soli
kiedy zamknę oczy i nie muszę nic
Verse
Blaszana miska z kaszą stygła zanim dotarła do stołu
apel o siódmej flaga w górę hymn kolonijny fałszywie
dzieci bez talonu siedziały w domu na podwórkach szarych
a ja w sandałach z dziurą liczyłem promienie jak grosze
wieczorem druciana szczotka zdzierała piach z pięt do krwi
a ja się śmiałem bo miałem coś czego nie miał nikt inny
kartka zamieniona w opaleniznę na trzy miesiące zimy
to było moje bogactwo choć mieściło się w jednej dłoni
Pre-Chorus
Kto dziś pamięta że słońce mierzono w dniach na kartce
że trzeba było zasłużyć żeby skóra złapała barwę
pytam się siebie ile jeszcze z tamtych świateł zostało
w kieszeni marynarki co wisi od lat pod ścianą
Chorus
Miałem talon na słońce
wypaliłem go do dna
nikt mi tego nie odbierze
choćby zabrał wszystko co ma
miałem talon na słońce
dwa tygodnie prosto z nieba
i do dziś czuję smak soli
kiedy zamknę oczy i nie muszę nic
Bridge
Wiem teraz że to matka zapłaciła za mój talon
zmianami przy maszynie i pęcherzami na dłoniach
nigdy mi nie powiedziała ile ją kosztowało to lato
a ja nosiłem opaleniznę jak order na piersi
Chorus
Miałem talon na słońce
wypaliłem go do dna
nikt mi tego nie odbierze
choćby zabrał wszystko co ma
miałem talon na słońce
dwa tygodnie prosto z nieba
i do dziś czuję smak soli
kiedy zamknę oczy i nie muszę nic