Intro - spoken, old radio recording, rain, distant train
Pamiętasz?
Tamte wieczory...
Gdy całe życie mieściło się
w jednym małym mieszkaniu.
Gdy świat był szary...
Ale ludzie mieli kolor.
Verse 1
Miałem dziesięć lat i stare trampki,
Dwie ulice dalej był cały świat.
Trzepak pod blokiem był naszym królestwem,
A z klatki schodowej pachniał obiad.
Mama czekała przy kuchennym oknie,
Patrzyła, czy wrócimy przed zmierzchem.
Ojciec po pracy zdejmował zmęczenie,
Razem z kurtką pełną zapachu fabryki.
Nie było dużo, nie było łatwo,
Czasem brakowało prawie wszystkiego.
Ale przy stole siedzieli wszyscy,
I to wystarczało do szczęścia.
Pre-Chorus - soft guitar, crying harmonica
A dzisiaj stoję pod tamtym blokiem,
Który pamięta mój pierwszy krok.
Tylko okna już inne świecą,
A ja szukam tamtych rąk.
Chorus - emotional, huge guitars
Gdzie jesteście tamte dni?
Gdzie jest tamten świat?
Gdzie głos ojca mówił:
"Synu, jeszcze będzie lepiej."
Gdzie jest zapach chleba,
I herbata w szklance?
Gdzie są ludzie,
Którzy mieli tak niewiele,
A dawali wszystko?
Verse 2
Pamiętam kolejki przed sklepem rano,
Kartki schowane głęboko w dłoniach.
Pamiętam święta przy małym stole,
I śmiech ukryty między troskami.
Pamiętam pierwszą miłość pod blokiem,
List napisany niepewną ręką.
Pamiętam lato pachnące kurzem,
I rower, który był całym światem.
Dzisiaj półki pełne wszystkiego,
A czasem brakuje jednego:
Tego zwykłego ludzkiego ciepła,
Które mieszkało między nami.
Bridge - half spoken, accordion and harmonica
Mamo...
Wiesz, że już rozumiem.
Nie chodziło o mieszkanie.
Nie chodziło o pieniądze.
Chodziło o to,
że kiedy wracaliśmy do domu...
Ktoś naprawdę czekał.
Final Chorus - choir, full band, emotional climax
Gdzie jesteście tamte dni?
Nie wrócicie już...
Ale noszę was w sercu,
Jak najpiękniejszy ślad.
Bo można zmienić ulice,
Można zburzyć stary dom,
Ale nie da się wymazać
Tego, kim byliśmy wtedy.
Outro - harmonica, rain, train fading
Światło w tamtym oknie zgasło...
Ale czasem w nocy...
Jeszcze je widzę.