Verse 1
Wiatr przyniósł znów tamten zapach
Na starym ganku siadł na chwilę
W słoiku miód, na stole chleb
I twoje dłonie, tak spokojne i ciche
Cicha jak krople letniego deszczu
Tak w mojej głowie wracaś ty
W trzasku podłogi, w skrzypnięciu drzwi
W tym małym domu, co pamięta dni
Chorus
Wiatr przyniósł znów tamten zapach
I serce zna go od lat
I choć czas biegnie bez ustanku
To wraca tu, jak dawny ślad
To, co najcichsze, brzmi we mnie najgłośniej
Najprościej mówi mi: wróć
Wiatr przyniósł znów tamten zapach
I nie chce już odejść stąd
Verse 2
Za płotem trawa kładzie się nisko
Jakby słuchała naszych słów
A w polu kurz, a w polu śmiech
I stary płaszcz na oparciu krzeseł
Nie trzeba wiele, żeby pamiętać
Wystarczy kubek, cień i stół
Wystarczy ślad po twoim kroku
Żeby znów wiedzieć, gdzie jest dom
Chorus
Wiatr przyniósł znów tamten zapach
I serce zna go od lat
I choć czas biegnie bez ustanku
To wraca tu, jak dawny ślad
To, co najcichsze, brzmi we mnie najgłośniej
Najprościej mówi mi: wróć
Wiatr przyniósł znów tamten zapach
I nie chce już odejść stąd
Bridge
Nie gonię już za wielkim światem
Gdy w garści mam ten prosty dzień
Bo w ciszy rośnie coś prawdziwe
I zostaje, kiedy gaśnie cień
Chorus
Wiatr przyniósł znów tamten zapach
I serce zna go od lat
I choć czas biegnie bez ustanku
To wraca tu, jak dawny ślad
To, co najcichsze, brzmi we mnie najgłośniej
Najprościej mówi mi: wróć
Wiatr przyniósł znów tamten zapach
I nie chce już odejść stąd