Verse
Wieżowce śpią, ja jadę przez beton
Szyby w parze, radio gra cicho
Trzecia w nocy, miasto bez twarzy
Cień na desce, prędkość mnie znaczy
Puste skrzyżowanie, żółte światło drży
Bas pod maską budzi się i śni
Asfalt mokry, odbite neony
Jadę dalej, nie znam innej strony
Pre-Chorus
Nie ma czasu, nie ma granic
Tylko silnik i ten trans
Coś mnie pcha przez ciemne ulice
Aż zniknie noc, aż wstanie brzask
Chorus
Jadę do świtu, aż zapłoną światła
Beton pod kołem, ulica zamarła
Nie zwolnię teraz, dopóki dzień nie wstanie
Jadę do świtu, to moje zaklęcie
Verse
Czwarta rano, most nade mną drży
Odbicia w kałuży jak podwójne dni
Klakson daleko, echo w tunelu
Serce w rytmie, jadę do celu
Popiół z papierosa, dym w otwarte okno
Miasto się budzi, ja jeszcze nie stoję
Reflektor tnie mgłę, jak srebrny nóż
Nie ma odwrotu, nie zwalniam już
Pre-Chorus
Nie ma czasu, nie ma granic
Tylko silnik i ten trans
Coś mnie pcha przez ciemne ulice
Aż zniknie noc, aż wstanie brzask
Chorus
Jadę do świtu, aż zapłoną światła
Beton pod kołem, ulica zamarła
Nie zwolnię teraz, dopóki dzień nie wstanie
Jadę do świtu, to moje zaklęcie
Bridge
Cisza przed świtem, silnik w tle
Widzę już różowe niebo, wiem
Jeszcze ten jeden kilometr sam
Zanim to miasto odda mi swój blask
Chorus
Jadę do świtu, aż zapłoną światła
Beton pod kołem, ulica zamarła
Nie zwolnię teraz, dopóki dzień nie wstanie
Jadę do świtu, to moje zaklęcie
Every track is original music owned by WeavyAudio and licensed for unlimited commercial use — public performance in venues, streaming, social media, video, podcasts and advertising. It is AI-generated with commercially-licensed models and human-reviewed before release, so no third-party PRO royalties (ASCAP · BMI · PRS · GEMA · ZAiKS) apply. Redistribution or resale of the raw audio file itself is not permitted. Full terms in the licence agreement.