Intro
Trzeszczy płyta, igła jedzie po rowku
Mówili "cisza", ja słyszę odech w dowodach
Verse
Winyl kręci się, tak jak kręcił się mój los
Mówili "przestań", dziś mój bit rozbija szkło na wprost
Dwunasty rok bez studia, nagrywałem w łazience
Sąsiad z klatki krzyczał "ścisz to", dziś ma moje piosenki
Ojciec chciał bym poszedł w ślady, ja wybrałem inny takt
Matka szyła nam ubrania, ja zszywałem rymy w takt
Belfer kreślił moją przyszłość długopisem bez atramentu
Dziś podpisy zbieram flamastrem, mam już cały segment
Blitz brał bas z gitary taty, ja brałem głos z ulicy
Nikt nie wierzył w ten warsztat, dziś w nim stoją limuzyny
Zimny beton, ciepła płyta, tak grzejemy stare kąty
Każde "nie dasz rady" mielę jak przyprawę do minut
Klub nas nie chciał, graliśmy w garażu bez okien
Dziś ten garaż to plakat, wisi w mieście przy alejach
Liczę takty, nie banknoty, choć i tamte już się mnożą
Winylowy oddech niesie to, co inni skreślić chcą byli
Chorus
To winylowy oddech, słyszysz jak gra
Każde ich "nie" zmieniamy w bas, w rytm, co trwa
Krążymy, krążymy, choć mówili "stać"
Winylowy oddech, nie umiemy już się bać
Verse
Osiemnasta wiosna, demo w kieszeni, zero planu
Menadżer się śmiał, dziś ten sam pyta o kontrakt na ranno
Verso pisał w zeszycie, gdy światło gasło o dziesiątej
Ja liczyłem echo w bloku, jakby to była orkiestra
Ciotka mówiła "graj wesela", ja grałem coś, co się nie starza
Winyl skrzypi jak stare drzwi, ale trzyma cały ciężar
Mikrofon jak dłuto, rzeźbimy w becie ślad
Każdy krok, który skreślali, dziś odtwarza cały świat
Płyta się grzeje pod igłą, tak jak my pod presją miasta
Nie było studia, była kuchnia, dziś jest scena, która błyska
Rachunki w kopercie, w drugiej ręce mikrofon
Grali nas na cztery struny, dziś gramy cały stadion
Nie proszę o wybaczenie tym, co mówili "koniec"
Bo ten koniec był początkiem, teraz słychać w każdym oknie
Winylowy szum to dowód, że ten głos się nie rozmywa
Krążymy dalej po tej płycie, ich wyrok się nie przyjmuje
Chorus
To winylowy oddech, słyszysz jak gra
Każde ich "nie" zmieniamy w bas, w rytm, co trwa
Krążymy, krążymy, choć mówili "stać"
Winylowy oddech, nie umiemy już się bać
Bridge
Może i pękła płyta raz czy dwa
Ale igła wraca zawsze tam, gdzie trwa
Nie szukam zemsty, szukam tylko dźwięku
Co niesie echo z każdego zakątku
Outro
Trzeszczy płyta, ale dalej gra
Winylowy oddech, to jest cała nasza prawda