Intro
Czerwień na szybie, radio łapie szum
Ekipa w ciemności, jeden puls, jeden dług
Crimson static płynie w żyłach jak kod
Nikt nie zostaje sam, taki mamy plot
Verse
Blok trzynasty, klatka pachnie benzyną i dymem
Ekipa czeka w cieniu, liczy gwiazdy za szybą
Czerwone światło z anteny, static w oknach jak krew
Nikt nie pyta o powód, każdy zna mój adres, mój śpiew
Bracia z bloku noszą blizny jak medale za wierność
Nie sprzedam żadnej twarzy, choćby waliła cała pewność
Telefon dzwoni o trzeciej, głos w słuchawce drży jak druty
Wiem, że przyjadą po mnie, choćby lało jak z rury
Neonowy szyld nad sklepem miga crimson, czerwień jak sygnał
Static w radiu łapie kod, który tylko my rozumiemy
Chodnik pęka pod butami, echo kroków jak refren
Zaufanie tu jest walutą, cięższe niż każdy sejf
Widziałem, jak brat oddawał ostatnią kurtkę w mrozie
Nikt nie zostaje w tyle, taki mamy zapis we krwi
Czerwień na niebie o świcie, static cichnie jak modlitwa
Jedna krew, jedna ulica, to nie hasło, to jest bitwa
Hook
Crimson static, krew i szum w głośnikach gra
Ekipa moja, jedna krew, jedna gra
Nie zostawiam nikogo, taki mam kod
Crimson static, to jest nasz świat, nasz plot
Verse
Piąta rano, para z rynny jak oddech miasta
Pusty magazynek w kieszeni, ale ekipa nie zna strachu
Dzielimy chleb na pół, choć nikt nie ma pełnej miski
Static w kablu przerywa się, jak nasze nerwy bliskie
Kiedyś Gruby wziął cios, co był dla mnie przeznaczony
Do dziś noszę ten dług, jak bliznę wypaloną
Miasto liczy nas w cieniach, radar łapie każdy krok
Ale my nie w rejestrach, my jesteśmy poza czas
Czerwone światło pulsuje jak serce pod żebrem
Static w słuchawce mówi więcej niż niejedno wyznanie
Nie liczę na obietnice pisane po ciemku w barach
Liczę na twarze, co stały, gdy padał grad kul
Kod się nie zmienia, choćby zmieniało się miasto
Ekipa to nie flaga, to rana, co się nie zasklepia zbyt szybko
Static i krew, jedno pasmo, jedna fala
Zostajemy do końca, taka jest nasza gala
Hook
Crimson static, krew i szum w głośnikach gra
Ekipa moja, jedna krew, jedna gra
Nie zostawiam nikogo, taki mam kod
Crimson static, to jest nasz świat, nasz plot
Bridge
Straciłem jednego w zimie, drugi wyszedł z krat
Static wtedy urwał się, jakby zamilkł cały świat
Ale głos wciąż wraca, w każdym echu, w każdej ścianie
Ja go noszę w klatce piersiowej, jak nagranie
To nie o pieniądzach, to o tym kto zostanie
Kiedy static ścichnie i skończy się granie
Outro
Czerwień gaśnie na niebie, radio łapie ciszę
Ale krew wciąż pulsuje, tam gdzie ekipa oddycha
Crimson static zostaje, choć fala już nie słyszy
Jedna krew, jedna droga, do końca, po cichu