Verse
Zapach smogu na ulicy, światła w mojej głowie
Tętno jest silne, jakby serce miało słuchać
Piąta nad ranem, cienie przecinają bruk
Latarnie morskie palą się w ciemnościach
Pre-Chorus
Budynek dźwięczy pod nogami, ale ja nie słyszę
Ciemność pęka, kiedy noc jest już za nami
Czy możemy jeszcze raz rozpocząć?
Aż słońce przebiije hałas, a ziemia będzie naszymi ramionami
Chorus
Lecz w chwili zapaści, w chwili upadku,
Ja uciekam przez przepaść, wciągając się we własne mroki.
Verse
Fonematy dźwięczą, jakby śpiewały moje serce
Zimny kubek roztapienie na stole, a ja nie odczuwam niczego
Światła ulicznego przetacza się w świt
Widno, że noc jest już za mną
Pre-Chorus
Budynek dźwięczy pod nogami, ale ja nie słyszę
Ciemność pęka, kiedy noc jest już za nami
Czy możemy jeszcze raz rozpocząć?
Aż słońce przebiije hałas, a ziemia będzie naszymi ramionami
Chorus
Lecz w chwili zapaści, w chwili upadku,
Ja uciekam przez przepaść, wciągając się we własne mroki.
Bridge
Czas jest moim winem; czas i to, co widzę.
Ileż to lat już minęło - oto ciągłe moje pytanie.
Chorus
Lecz w chwili zapaści, w chwili upadku,
Ja uciekam przez przepaść, wciągając się we własne mroki.