Verse
Przystanek Zacisze, dwudziesta trzecia czterdzieści siedem,
szyba zaparowana, oddech mój jak niebo.
Siedemnastka wjeżdża, pusta, tylko ja i mrok,
dziurkacz w ręku zgrzyta, taki sam jak przed laty krok.
Dziadek prowadził tę linię, dłonie miał w smarze i w kurzu,
mówił: chłopcze, pętla czeka, nie ma co się burzyć.
Dziś ja siedzę w fotelu czwartym, szron maluje szyby w kwiat,
a on gdzieś na Zaciszu śpi już z tramwajami swój sen.
Pre-Chorus
Czy ta trasa się skończy, czy zawiezie mnie gdzie dalej?
Czy motorniczy jeszcze pamięta, jak się kiedyś jechało?
Liczę przystanki jak modlitwy, jeden szyny brzęk,
byle dojechać do świtu, zanim minie ten sen.
Chorus
Ostatni tramwaj do nikąd, wiezie mnie przez pusty czas,
ostatni tramwaj do nikąd, zna na pamięć każdy zakręt tras.
Ostatni tramwaj do nikąd, światła gasną, głos zamarzł,
ostatni tramwaj do nikąd — to jedyny dom, co mam.
Verse
Kiosk na rogu zabity deską, neon "Otwarte" już nie świeci,
w oknach bloków telewizor gada, nikt na peron nie zaświeci.
Kontroler wsiadł na Świętokrzyskiej, spojrzał, nic nie rzekł,
bilet mam sprzed dwóch przystanków, ważny tylko w tym śnie.
Miasto się zmieniło, ale szyny zawsze te same,
osiemnaście lat, trzydzieści osiem — jadę tą samą bramą.
Fotel czwarty znów mnie trzyma, jakby czekał cały rok,
a za oknem stare bloki mrugają jak zmęczony wzrok.
Pre-Chorus
Czy ta trasa się skończy, czy zawiezie mnie gdzie dalej?
Czy ktoś jeszcze na Zaciszu czeka, tak jak my czekali?
Liczę przystanki jak modlitwy, jeden szyny brzęk,
byle dojechać do świtu, zanim minie ten sen.
Chorus
Ostatni tramwaj do nikąd, wiezie mnie przez pusty czas,
ostatni tramwaj do nikąd, zna na pamięć każdy zakręt tras.
Ostatni tramwaj do nikąd, światła gasną, głos zamarzł,
ostatni tramwaj do nikąd — to jedyny dom, co mam.
Bridge
Zajezdnia Wschodnia, cmentarz wagonów, rdza jak siwy włos,
tam gdzie stoją niepotrzebne, kończy się każdy głos.
Ja tam jadę, nie do domu, tylko żeby jeszcze raz
usłyszeć, jak on woła: chłopcze, trzymaj mocno pas.
Chorus
Ostatni tramwaj do nikąd, wiezie mnie przez pusty czas,
ostatni tramwaj do nikąd, zna na pamięć każdy zakręt tras.
Ostatni tramwaj do nikąd, światła gasną, głos zamarzł,
ostatni tramwaj do nikąd — to jedyny dom, co mam.