Intro
(A camera shutter clicking in a quiet room)
(Film negatives hanging in a darkroom)
(Rain falling on an empty city square)
Verse 1
Przy starym placu był mały zakład,
Z ciemnym oknem i białym napisem.
Za szybą wisiały rodzinne portrety,
Twarze ludzi zatrzymane na zawsze.
W środku pachniało chemią i papierem,
Czerwone światło płonęło za drzwiami.
Fotograf znał historie swoich klientów,
Choć nie znał wszystkich ich imion.
Przychodzili tam przed ważnymi dniami,
Przed ślubem, przed podróżą, przed zmianą.
Zakładali najlepsze ubrania,
Żeby zostawić po sobie ślad.
Pre-Chorus
Jedna chwila...
Jedno spojrzenie...
Błysk światła...
I człowiek zostawał.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stary zakład fotograficzny przy placu...
Jeszcze widzę światło w jego oknie.
Tam ludzie nie szukali idealności,
Tam szukali wspólnej chwili.
Nie tęsknię za starym aparatem...
Nie tęsknię za papierowymi zdjęciami...
Tęsknię za czasem,
Gdy chcieliśmy pamiętać naprawdę.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam starszego fotografa,
Który poprawiał ludziom kołnierze.
Mówił: "Nie patrzcie tylko w obiektyw,
Patrzcie na siebie nawzajem."
Za każdym zdjęciem była opowieść,
Której nie było widać na papierze.
Ktoś miał nadzieję, ktoś miał obawy,
Ktoś żegnał kogoś przed długą drogą.
Dzisiaj obrazy żyją przez chwilę,
Giną w tysiącach nowych obrazów.
A kiedyś jedno zdjęcie w szufladzie,
Potrafiło zatrzymać całe życie.
Chorus
Ooo... stary zakład fotograficzny przy placu...
Jeszcze słyszę cichy dźwięk migawki.
Jeszcze widzę ludzi przed tłem,
Którzy chcieli zachować chwilę.
Nie tęsknię za dawną techniką...
Nie tęsknię za małym lokalem...
Tęsknię za ludźmi,
Którzy wiedzieli, co warto ocalić.
Guitar Solo
(Harmonica like an old photograph coming back to life)
Bridge
Błysk...
Cisza...
Uśmiech...
I nagle...
Czas przestaje uciekać.
Outro
(The old shop door closes softly)
Zakład zniknął z placu...
Szyld dawno spadł...
Ale twarze na starych fotografiach...
Nadal patrzą...
Jakby nic się nie zmieniło.