Verse
Zegar na dworcu pokazuje pół do jedenastej,
para z ust miesza się z dymem z papierosa.
Szyny błyszczą jak nóż po deszczu,
konduktor woła numer siedemnasty.
Twoja dłoń w rękawiczce dotyka poręczy,
ja stoję trzy kroki, liczę przystanki.
Radio Erika gra coś przez trzaski,
w oknie miga napis: Nowa Huta, kombinat.
Pre-Chorus
Czy zdążę powiedzieć, zanim drzwi się zamkną,
że twoje oczy jak stare światła na peronie?
Czy ten dzwonek, co dzwoni po raz ostatni,
to koniec zmiany, czy koniec wszystkiego?
Chorus
Ostatni tramwaj do Nowej Huty jedzie sam,
zabiera cienie tych, co nie dopowiedzieli.
Ostatni tramwaj do Nowej Huty, wiem,
że jutro znowu na tym samym staniemy peronie.
Verse
Hutnicza zmiana skończona, dym z komina siwy,
w kolejce po chleb stoi cała klatka schodowa.
Widziałem cię w oknie bloku, numer jedenasty,
firanka w kwiatki, telewizor gra bez głosu.
Trzy lata mijam ten sam most nad Wisłą,
licznik na tramwaju wciąż pokazuje zero.
Może w przyszłym roku znajdę odwagę,
zanim ten szlak rozbiorą na złom i na węgiel.
Pre-Chorus
Czy zdążę powiedzieć, zanim drzwi się zamkną,
że twoje oczy jak stare światła na peronie?
Czy ten dzwonek, co dzwoni po raz ostatni,
to koniec zmiany, czy koniec wszystkiego?
Chorus
Ostatni tramwaj do Nowej Huty jedzie sam,
zabiera cienie tych, co nie dopowiedzieli.
Ostatni tramwaj do Nowej Huty, wiem,
że jutro znowu na tym samym staniemy peronie.
Bridge
Mówili, że kombinat da nam wieczność,
dali nam szyny, co się kończą nagle.
Ty wysiadłaś na przystanku Centrum,
ja pojechałem dalej, sam, w niedzielę.
Teraz stoję tu, gdzie tory już rozebrane,
trawa rośnie między starym betonem.
Szukam twarzy w oknach ciemnych bloków,
ale nikt już nie czeka na dzwonek.
Chorus
Ostatni tramwaj do Nowej Huty jedzie sam,
zabiera cienie tych, co nie dopowiedzieli.
Ostatni tramwaj do Nowej Huty, wiem,
że jutro znowu na tym samym staniemy peronie.