Intro - spoken, like an old radio announcement
Uwaga, uwaga. Komunikat dla obywateli.
Życie wydawane na kartki. Po jednym na osobę...
Verse 1
Mama stała w kolejce po cukier
Tata stał w kolejce po benzynę
Ja stałem w kolejce po dzieciństwo
I jakoś mi go nie wydali
Pre-Chorus
Bo kartki były na wszystko, panie
Na mięso, na masło, na nadzieję
Na pierwszy pocałunek pod blokiem
I na sny, których się nie śniło
Chorus - anthemic, bittersweet
Kartki na wszystko, kartki na nic
Całe życie w tej samej kolejce
Raz po wolność, raz po kredyt
Raz po Boga, raz po siebie
Kartki na wszystko, kartki na nic
Stoję dalej, choć już nic nie wydają
Bo my, rocznik siedemdziesiąty
Urodziliśmy się w kolejce
Verse 2
Potem przyszła wolność w reklamówce z Pewexu
Mówili: "bierzcie, ile chcecie"
Wziąłem kredyt, wziąłem telewizor
A oni wzięli mi tę kolejkę
Pre-Chorus
I nagle nie wiedziałem, gdzie stać
Bo wszystko było — i niczego nie było
Półki pełne, a w środku pustka
Której na kartki już nie wydawali
Chorus
Kartki na wszystko, kartki na nic
Całe życie w tej samej kolejce
Raz po wolność, raz po kredyt
Raz po Boga, raz po siebie
Bridge - sparse, half-spoken
Mój ojciec umarł, czekając na lepsze jutro
Matka czeka dalej — ma osiemdziesiąt lat
A ja jej mówię: mamo, już jest jutro
A ona pyta: a kartki dali?
Final Chorus - bigger, with choir
Kartki na wszystko, kartki na nic
My pamiętamy smak octu w sklepie
Pamiętamy, jak pachniała wolność
Zanim ją zapakowali w folię
Kartki na wszystko, kartki na nic
Stoimy dalej — pokolenie kolejki
Czekamy, aż nas ktoś wreszcie wyda
Tym, którym jesteśmy winni życie
Outro - fading, harmonica solo
Następny proszę...
Następny proszę...
A kogo nie ma — ten przepadł...