WeavyAudio
Open app →
Over the Glass 2 by Blitz Storm — Trap Energetic cover art on WeavyAudio
Track

Over the Glass 2

Blitz Storm·Trap·Energetic·Polish·3:12·93 BPM·🎤 Lyrics· Fully cleared
0:00
—:—
Lyrics

Intro

Zimny blat, piąta rano, kawa parzy wargi.

Miasto śpi pod folią, deszcz spłukuje skargi.

Kiedyś mały pokój, dzisiaj wielki plan.

Wszystko ponad szkłem, patrzę prosto w kadr. (kadr)

Verse 1

Mokry asfalt lśni jak winyl pod igłą w piwnicy. (lśni)

Liczyłem każdy grosz na przystankowej płycie.

Szyba zamazana tchem, zarysowana kluczem,

Każdy twardy upadek był tu nauczycielem.

Nocny autobus numer zero wiezie pusty chłód,

W kieszeni stary bilet, w głowie czysty głód. (głód)

Nie chciałem stać na dole, gdzie paruje gniew,

Gdzie każda obietnica wsiąka prosto w zlew.

Wymieniłem sen na cztery ściany pełne taśm,

Rytm stukał w skroń, aż pękał surowy bas.

Zimny pot na karku, żaden tani fart,

Rozkładałem życie jak talię twardych kart.

Dziś betonowy parter zostawiam za sobą,

Winda tnie piętra, idę własną drogą.

Ktoś mówił: stop, nie dosięgniesz chmur,

A ja kruszyłem pięścią każdy szary mur. (mur)

Chorus

Ponad szkłem widzę cały ten lśniący dół,

Zimny wiatr tnie na dwoje wysoki stół.

Ponad szkłem, żaden lęk nie dosięgnie nas,

Czysty krok, pewny wzrok, wreszcie nadszedł czas.

Ponad szkłem kładę dłoń na krawędzi chmur,

Zostawiłem na dole ten szary mur. (mur)

Ponad szkłem, ponad mgłą, gdzie nie sięga cień,

Każda noc budzi nowy, złocisty dzień.

Verse 2

Teraz patrzę w dół przez hartowany kryształ. (w dół)

Pamiętam tamten świt, gdy nadzieja prysła.

Żółte światła aut płyną wąską rzeką,

To co było snem, już nie jest daleko.

Garnitur bez metki, ale twardy szew,

W żyłach ten sam upór, ta gorąca krew.

Nie kupiłem szczęścia, odkupiłem czas,

Wypaliłem w sobie każdy mały głaz.

Brakowało tchu na schodach bez windy,

Dziś panorama miasta spłaca dawne krzywdy.

Szybki staccato krok, wkręcam nowy wers,

Bas pulsuje nisko, uspokaja stres. (stres)

Koledzy z tamtych lat pytają o ten skok,

Mówię: to nie magia, tylko ciężki rok.

Dziesięć tysięcy godzin wbitych w twardy blat,

Dopiero stąd u góry rozumiem ten świat.

Chorus

Ponad szkłem widzę cały ten lśniący dół,

Zimny wiatr tnie na dwoje wysoki stół.

Ponad szkłem, żaden lęk nie dosięgnie nas,

Czysty krok, pewny wzrok, wreszcie nadszedł czas.

Ponad szkłem kładę dłoń na krawędzi chmur,

Zostawiłem na dole ten szary mur. (mur)

Ponad szkłem, ponad mgłą, gdzie nie sięga cień,

Każda noc budzi nowy, złocisty dzień.

Bridge

Widzę swoje odbicie w lustrzanej tafli,

Gdzie tamten chłopak z deszczu wreszcie trafił?

Nie ma powrotu na wilgotny bruk,

Choć pamiętam zapach tanich, starych sług.

Cisza na szczycie waży więcej niż stal,

Horyzont nie ma końca, ucieka w dal.

Dotykam ramy okna, chłodzi palce chłód,

To nie był przypadek, to był żywy trud.

Outro

Światła gasną w dole.

Stoję sam na szczycie.

Ponad szkłem.

Moje całe życie. (życie)

Trap · Energetic · 93 BPM · 3:12 — Hip-Hop street trap, distorted sub 808 pulses, tight staccato snares, rattling hi-hats, warm soul-sample chops, jazzy keys and glitchy vocal chop bursts; male baritone rap, punchy staccato delivery with clipped urgent syllables, close-mic and dry verses, doubled hook accents.

#Hip-Hop street trap#distorted sub 808 pulses#tight staccato snares#rattling hi-hats#warm soul-sample chops#jazzy keys and glitchy vocal chop bursts; male baritone rap#punchy staccato delivery with clipped urgent syllables#close-mic and dry verses#doubled hook accents.
Added Today · 9/19/2026 · fully cleared for venue play
Open in WeavyAudio →
Share
©2026 WeavyAudio · Licence & copyright

Every track is original music owned by WeavyAudio and licensed for unlimited commercial use — public performance in venues, streaming, social media, video, podcasts and advertising. It is produced with commercially-licensed tools and human-reviewed before release, so no third-party PRO royalties (ASCAP · BMI · PRS · GEMA · ZAiKS) apply. Redistribution or resale of the raw audio file itself is not permitted. Full terms in the licence agreement.